Świadectwa
koncert U2 PDF Drukuj Email
Postanowiłem napisać bo chciałbym przez to uwielbić Boga i podzielić się doświadczeniem Jego błogosławieństwa - w sferze rozrywkowej mojego życia :)

We wtorek 04.08.09. późną nocą było mi bardzo źle bo wiedziałem, że nie pójdę na koncert U2 w Chorzowie 6.08.09. W okolicach maja/kwietnia "odchorowałem" to już i przyjąłem że mnie na tym koncercie nie będzie
Po ludzku nie miałem szans żeby zapłacić za bilet, oraz żeby ten bilet zdobyć - oddałem tą sprawę i moje uczucia Bogu.

W nocy z wtorku na środę 5.08. słuchałem U2 i było mi bardzo smutno autentycznie.
Postanowiłem powiedzieć na modlitwie Bogu o autentycznych moich pragnieniach na zasadzie tak jak małe dziecko przychodzi do taty.
Powiedziałem wtedy Bogu, że jeżeli nie masz nic przeciwko żebym był na tym koncercie i jeżeli to jest tylko kwestia mojego zawierzenia to ja wierze, że Ty
możesz mi ten bilet podarować i jutro rano jak się obudzę mogę go zobaczyć na biurku. Tak się nie stało, ale ...

Jak się obudziłem na drugi dzień to jak to zwykle bywa klęknąłem na modlitwę i w tym samym momencie zaczął dzwonić telefon, ale nie odebrałem bo się modliłem.
Oddzwoniłem po modlitwie - dzwoniła do mnie moja siostra - w rozmowie przekazała mi, że wieczorem da mi znać dokładnie, ale jeżeli tylko chce i nigdzie nie wyjeżdżam to mam szanse dostać bilet na U2 za darmo...

Ok godz 21:00 tego samego dnia okazało się, że jeżeli tylko mogę jutro stawić się w Chorzowie mam ten bilet za 'free'.

Na drugi dzień 6.08. oczywiście bawiłem się na koncercie, za który nic nie zapłaciłem oraz na który nawet nie starałem się zdobyć biletu
bo nie miałbym za co go kupić.

Do dziś za to dziękuje Bogu oraz modlę się bym w pełni potrafił przyjąć to czego On chciał mnie przez to nauczyć :)
Chwała Panu!

P.S. W załączniku przesyłam akcent fotograficzny. Byłem mniej więcej w tym miejscu:

http://www.youtube.com/watch?v=JonBVcGAXH0&feature=related
 
Weekend dla mężczyzn 2009 PDF Drukuj Email
Witam!
Na początku chciałem pokrótce opisać swą osobę. Mam obecnie 27 lat a od ponad 2 lat jestem w związku małżeńskim i mam syna który ma półtora roku. W Lanckoronie byłem wcześniej 2 razy na weekendzie dla mężczyzn, chyba trzy lata temu oraz na spotkaniu dla par. Pojawiłem się tam za pośrednictwem mego Brata. Z początku nie miałem zamiaru tam jechać ale po pewnym czasie zgodziłem sie na to i Chwała Mu za to! Wciąż miałem jakieś problemy a to z pornografią, z alkoholem, z pracą. Na zewnątrz nie wyglądało to tak źle, ale wewnątrz mnie toczyła sie walka którą niestety przegrywałem, próbowałem mówić innym o Bogu ale dziś wiem ze tak naprawdę nic o nim nie wiedziałem. Po prostu nie był on obecny w mym sercu. A wszystko to zmieniło sie w sobotę na weekendzie dla Mężczyzn w Kalwarii w czasie jednego ze spotkań modliłem się jak nigdy, oddałem wtedy wszystko Panu. Me myśli były takie czyste, o niczym innym nie myślałem, była tyko modlitwa. Gdy po raz pierwszy modliłem sie językami - płakałem, lecz poniekąd było to dla mnie normalne ponieważ łzy u mnie pojawiają sie dość często. Taki po prostu jestem:) Lecz w pewnej chwili Zamknąłem oczy i tak jakby do siebie zadałem pytanie: czemu ja jestem taki głupi? Odpowiedź otrzymałem natychmiast Daniel ty nie jesteś głupi, jesteś mądry. Drugie pytanie które zadałem była to prośba: Panie weź ode mnie te łzy, nie chce ich! Również tu odpowiedz była momentalna. Czemu chcesz bym zabrał Ci łzy jak w tobie jest to szczególnie dobre? Pomyślałem racjonalnie.. Sam z sobą prowadzę dialog i ponownie usłyszałem: Nie wierzysz? Odparłem: Wierze!
Następnie podszedłem do Donalda by pomodlił sie za mnie by moja dusze opuściły demony. Padłem jak kłoda to był czas błogiego stanu ducha i ukojenia. Następnego dnia powróciłem do rodzinnego miasta i udałem się do spowiedzi. Dziś zmieniam swe życie Nawet ma żona twierdzi ze to wszystko za szybko, nagle tyle zmian ale nie doświadczyła tego co ja. Myślę że po pewnym czasie to sie wszystko unormuje.
Mam nadzieje ze me życie o tej pory potoczy sie inaczej, tak jak Pan Chce. Amen.