Main Menu

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości 







Następne spotkanie



Poprzednie spotkanie



Polecamy program



Małe Grupy



Perły z lamusa
(polecane z naszej historii)

































































Compass Catholic



Polecamy książki

















Patronaty
















Wesprzyj MśJ



Rozliczenia transakcji kartą kredytową i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Dotpay.pl

Wpłacający wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez Dotpay na potrzeby realizacji Płatności zgodnie z ustawą z dnia 29. sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, Dz. U. 1997 r. nr 133, poz. 883 z późniejszymi zmianami.



Informacje rozsyłamy za pomocą


Męska babia PDF Drukuj Email


Babia Góra 4.04.2009 - spotkanie na temat "męskiej pobudki"

  Dzielenie o spotkaniu małej grupki

 
 Witajcie mężczyźni !
    Chciałbym się z Wami podzielić wrażeniami z pierwszego spotkania małej grupki działającej przy "Mężczyznach św Józefa".
Uhhh.... działo się !!!!

    Nie było to zwykłe spotkanie !?  Za propozycją Pawła wybraliśmy się w plener , a dokładniej na szczyt  Babiej  Góry, żeby było jeszcze ciekawiej to spotkanie to odbyło się o ekstremalnej porze tj . wyjechaliśmy z Krakowa ok. 3.00  (dla jednych rano, dla innych w nocy).  Pomyślicie?  Cóż to za twardziele  zdobyli się na takie poświęcenie? Okazuje się, że było ich czterech tj.  Paweł (który następnego dnia chrzcił swojego syna ) , Michał (profesjonalista w każdy calu jeśli chodzi o wyprawy górskie i chyba nie tylko), i dwóch Andrzejów (piszący tą historię ) oraz Andrzej (nasz wódz, inspirator, Facet  jakich mało).

 

 

 

 

 Po przybyciu na przełęcz Krowiarki okazało się, że nie jesteśmy tacy pierwsi, bo na parkingu stało  już kilka samochodów. Żwawo ruszyliśmy na szczyt i jak przypuszczaliśmy  chociaż do Krakowa zawitała wiosna to w górach jest naprawdę dużo śniegu. To sprawiało, że nie było tak łatwo się wspinać i nie raz wpadaliśmy po kolana lub pas w śnieg. Celem naszej wyprawy było min. zobaczenie wschodu słońca więc nie zrażając się na te warunki ciągnęliśmy ku szczytowi. Wschód słońca zastał nas nieco powyżej Sokolicy i był bardzo piękny. Wędrując dalej byliśmy już ogrzewani przez coraz to mocniej świecące słoneczko.

 

 

 


 

W  końcu  dotarliśmy na szczyt!!!! I tu ogromne zaskoczenie: Nie wiało !!! Okazuje się że mężczyźni św. Józefa mogą poskromić tą kapryśną Babę!!!

    Taki moment trzeba uczcić więc wyciągnęliśmy kawkę, kanapki , ciastka i posililiśmy się nieco. Co by wzmocnić również ducha  Andrzej wyciągnął przygotowane i przeczytane wcześniej materiały. Tematyka była męska bo jakże inaczej. Więc dyskutowaliśmy, dzieliliśmy się własnym świadectwem i doświadczeniem , a co najważniejsze mogliśmy przebywać w dobrym męskim towarzystwie i wzajemnie przeżywać nie lada przygody (to było moje pierwsze zimowo – wiosenne zdobycie Babiej i na dodatek wschód słońca).

 

 

 

 

 Można było tam siedzieć i siedzieć,  ale w domu czekały na nas nasze  „Babki” i dzieciaczki  więc trzeba było wracać. Wyprawa rozpaliła nas do następnych takich spotkań.  Myślimy, że za miesiąc spotkamy się również.  Tym razem może w innym kierunku ?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 
 

 

 

 

 

 

 
 


 

Gdyby ktoś chciał się z Was dołączyć to zachęcam. Warto się zmęczyć i pogadać w dobrym męskim towarzystwie .

Z Bogiem szczęśliwy i wypoczęty
Andrzej K

 

 

 




 
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   

 

 

 

 

 

 



 

 

 

Wykorzystujemy cookies by usprawnić działanie strony. Cookies są używane do podstawowych operacji na stronie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij: Polityka prywatnosci.

Akceptuje cookies z tej strony.

EU Cookie Directive Module Information