BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | wrz 5, 2016 | Podsumowania spotkań, Wiara | 0 komentarzy

Białystok: Boskie Opóźnienie – Donald Turbitt, 13.09.2016

We wtorek 13 września o godz. 19:00 w Centrum Konferencyjnym Archidiecezji Białostockiej – ul. Kościelna 1A odbyło się spotkanie z Donaldem Turbittem.
Donald zatrzymał się w Białystoku w drodze z Litwy na Ukrainę. To jedyne – unikalne spotkanie, oraz jedyny – unikalny temat!!!

Donald jest emerytowanym strażakiem ze Stanów Zjednoczonym. Przez trzydzieści lat bronił życia ludzi przed żywiołami. Równocześnie prowadził własny biznes oraz kierował wspólnotą przymierza.
Od ponad 20 lat posługuje w ponad 25 krajach świata dzieląc się Dobrą nowina i swoim świadectwem.

Donald założył Międzynarodowy ruch Mężczyzn Świętego Józefa. W Białymstoku podzieli się tematem „Boskie Opóźnienie”.

Często – żyjąc w kulturze „Instant” chcemy, by Bóg reagował jak automat do kawy.
Chcielibyśmy od razu otrzymywać wszystko, o co Go poprosimy. Jednak Boże działanie jest nieco inne. On wie lepiej czego nam potrzeba i chce odpowiadać na nasze modlitwy w Sobie właściwy sposób.
Jak? Posłuchaj!

 

 

Nauczanie Donald Turbitt

 

Zapis transmisji

Modlitwa rodzi nadzieję – Franciszek Kucharczak

Modlitwa rodzi nadzieję – Franciszek Kucharczak

Modlitwa, postrzegana z perspektywy świata jako strata czasu, w rzeczywistości jest aktem radykalnego zaufania Bogu. Jezus, mówiąc o „utracie życia” ze względu na Niego, wskazuje na codzienne oddawanie czasu i uwagi Bogu jako drogę do odnalezienia prawdziwego życia. Modlitwa nie jest techniką osiągania rezultatów, lecz wejściem w relację, której pierwszym i najważniejszym owocem jest Duch Święty.

To właśnie Duch Święty odnawia sposób myślenia człowieka, porządkuje wnętrze i pozwala przyjąć Boże odpowiedzi – „tak”, „nie” lub „poczekaj” – jako dobre i zbawcze. Modlitwa zmienia nie tylko okoliczności, lecz przede wszystkim modlącego się, otwierając go na nadzieję, która nie opiera się na ludzkich kalkulacjach, ale na realnej obecności Boga.

W codziennych sytuacjach modlitwa staje się przestrzenią przemiany relacji, uzdrawiania spojrzenia na drugiego człowieka i odkrywania sensu tam, gdzie kończą się ludzkie możliwości. Wzory Maryi i św. Józefa pokazują, że modlitwa nieustanna to życie przeżywane w odniesieniu do Boga – w ciszy, posłuszeństwie i działaniu.

Być „domem modlitwy” oznacza uczynić z własnego życia miejsce spotkania z Bogiem. Choć modlitwa wydaje się stratą czasu, w istocie rodzi nadzieję, ponieważ zakorzenia człowieka w obecności Tego, który jest Panem czasu i historii.

Modlitwa, która rodzi nadzieję. Adwent z Maryją i Józefem

Modlitwa, która rodzi nadzieję. Adwent z Maryją i Józefem

Adwent to nie jest czas dekoracji ani odliczania do świąt. To jest czas oczekiwania z Maryją i Józefem na Boga, który przychodzi w ciszy i w ciemności — dokładnie tam, gdzie człowiek najbardziej potrzebuje nadziei.

W centrum stoi pytanie: Jak modlitwa rodzi nadzieję?
Odpowiedź dają nam Maryja i Józef: dwoje ludzi, którzy w najbardziej napiętym momencie swojego życia usłyszeli Boga i pozwolili, by Jego słowo ich poprowadziło.

Maryja uczy zgody na tajemnicę: „Niech mi się stanie”.
Józef uczy zaufania w ciemności: „Wstał i uczynił tak”.
Razem tworzą obraz modlitwy, która nie jest ucieczką, lecz siłą w działaniu.

W ich historii odkrywamy, że:

modlitwa rodzi się w ciszy i rozważaniu,

nadzieja dojrzewa w niepewności,

Boże światło przychodzi delikatnie, nie spektakularnie,

decyzje podjęte w wierze stają się początkiem nowego życia.

Ten temat prowadzi mężczyzn do konkretu:
Jak modlić się w trudnych momentach?
Jak rozeznawać, gdy nie widzę przyszłości?
Jak podejmować decyzje prowadzące do pokoju i odpowiedzialności?

Adwent z Maryją i Józefem staje się więc szkołą męskiej nadziei — nadziei, która nie jest uczuciem, lecz postawą serca:
odważną, wierną, pokorną i gotową do działania.

To droga, która prowadzi prosto do Betlejem,
tam gdzie w ciemności rodzi się Światło.

Kategorie