Kiedy przychodzi próba
Nie musimy prosić Boga o cierpienie, aby udowodnić Mu swoją wiarę, możemy natomiast prosić o ochronę przed złem i o siłę do zachowania wierności, kiedy pojawi się próba, której nie potrafimy uniknąć. Hiob pokazuje, że wiara może trwać również wtedy, gdy człowiek przestaje rozumieć własną historię, a Jezus przypomina, że prawdziwa wielkość nie polega na samowystarczalności, lecz na pokornej zależności od Boga.
Nie liczy się tylko, jak zacząłeś. Ważne, dokąd dojdziesz
Można źle zacząć i dobrze skończyć, można też wiele lat iść właściwą drogą, a później z niej zejść. Dzisiejsze Słowo odbiera nam zarówno rozpacz z powodu przeszłości, jak i fałszywe poczucie bezpieczeństwa wynikające z dawnych zasług, pokazując, że o wierności świadczą ostatecznie nie nasze deklaracje, ale kierunek, który naprawdę wybieramy.
Ciesz się życiem, ale pamiętaj, dokąd zmierzasz
Kohelet nie mówi: skoro wszystko przemija, przestań się cieszyć. Mówi dokładnie odwrotnie: ciesz się, żyj, korzystaj z otrzymanych dni – ale pamiętaj o Stwórcy, zanim odkryjesz, jak szybko minęły.
Nie każdy czas trzeba od razu zrozumieć
Chcielibyśmy rozumieć, dlaczego coś się zaczyna, kończy, rozpada albo tak długo nie przynosi owoców. Kohelet odpowiada, że człowiek nie widzi całego dzieła Boga, a Ewangelia pokazuje, że nawet Piotr musiał nauczyć się ufać drodze, której jeszcze nie rozumiał.
Naucz nas liczyć nasze dni
Kohelet patrzy na kolejne pokolenia, pracę, sukcesy i ludzką pamięć i odkrywa, jak szybko wszystko przemija. Psalmista nie prosi jednak Boga o więcej czasu, ale o coś znacznie ważniejszego: „Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca”.
Nie bierz nic na drogę
Jezus daje apostołom ogromną misję, a potem pozbawia ich niemal wszystkich zabezpieczeń. Nie chodzi o pochwałę nieodpowiedzialności, lecz o lekcję, której uczeń nie może ominąć: środki pomagają w misji, ale nigdy nie zastąpią Tego, który posyła.
A jeśli to nie Bóg prowadzi moją drogą?
Najczęściej nie wybieramy drogi, o której wiemy, że jest zła – właśnie dlatego tak łatwo pomylić własne przekonanie z wolą Boga. Dzisiejsze Słowo proponuje trzy proste postawy ucznia: „pozwól mi zrozumieć”, „ucz mnie” i „prowadź mnie”.
Jezus nie powołuje cię tylko dla ciebie
Jezus zobaczył nie tylko celnika, ale człowieka imieniem Mateusz. Wyprowadził go z komory celnej, wszedł w jego środowisko, a później uczynił apostołem. Bo powołanie nigdy nie kończy się na tym, którego Jezus powołał.
Nie odkładaj Boga na później
Przyzwyczailiśmy się, że do Boga zawsze można wrócić. Izajasz dodaje jednak niepokojące „dopóki”, a Jezus pokazuje Gospodarza, który wychodzi po robotników nawet o jedenastej godzinie. Boża łaska może dopełnić nawet bardzo pogmatwaną historię – ale dlaczego mielibyśmy czekać?
Ziarno musi dostać czas
Ziarno znika pod ziemią i przez długi czas nie widać efektów. Jezus mówi w ten sposób o Słowie, a Paweł – o zmartwychwstaniu. Może więc nie wszystko, co wydaje się bezowocne albo martwe, naprawdę takie jest?
