BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

Gdy zazdrość przejmuje ster

Przypowieść o dzierżawcach winnicy jest jedną z najbardziej przejmujących przypowieści Jezusa. Bo odsłania mechanizm grzechu, który powtarza się w historii człowieka od samego początku. Gospodarz przygotowuje wszystko: zakłada winnicę, otacza ją murem, buduje wieżę, wykopuje tłocznię. Innymi słowy – daje ludziom przestrzeń życia, pracy i owocu. A potem oddaje ją w dzierżawę. Winnica nie jest ich własnością. Jest powierzona. Problem zaczyna się wtedy, gdy dzierżawcy zaczynają myśleć, że to wszystko należy do nich.

Mechanizm zazdrości

Gdy przychodzi czas rozliczenia, pojawia się bunt. Najpierw przemoc wobec sług. Potem coś jeszcze mocniejszego: gdy widzą syna właściciela, mówią do siebie:

„To jest dziedzic. Zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo.”

To zdanie odsłania logikę zazdrości. Zazdrość nie polega tylko na tym, że ktoś ma więcej. Zazdrość mówi: chcę mieć to, co należy do ciebie – nawet jeśli muszę cię usunąć. Ten mechanizm widzimy już w historii synów Jakuba. Józef ma sny, które sugerują jego szczególną rolę. Bracia reagują zazdrością. Najpierw planują go zabić, potem sprzedają w niewolę.

Zazdrość rodzi przemoc. A przemoc prowadzi do śmierci.

Iluzja zawłaszczenia

Dzierżawcy popełniają jeszcze jeden błąd – bardzo ludzki. Zaczynają traktować dar jak własność absolutną. Winnica jest powierzona, ale oni zachowują się tak, jakby była ich. Właściciel przestaje się liczyć. Zostaje tylko interes. To pokusa, która dotyczy także nas.
Możemy tak traktować: talenty, pozycję, wspólnotę, Kościół, władzę, a nawet misję.

To wszystko jest powierzone. Nic z tego nie jest ostatecznie nasze.

Odrzucony kamień

Kulminacja przypowieści to zdanie o kamieniu odrzuconym przez budujących. To oczywiste odniesienie do Jezusa.

Ci, którzy powinni rozpoznać w Nim Syna – odrzucają Go.
Ci, którzy powinni budować winnicę Boga – zabijają dziedzica.

Paradoks Ewangelii polega na tym, że właśnie ten odrzucony kamień staje się fundamentem. To Bóg potrafi zamienić ludzką zazdrość i przemoc w drogę zbawienia.

Co to mówi o nas?

Ta przypowieść nie jest tylko oskarżeniem przywódców religijnych. Jest lustrem. Każdy z nas jest trochę dzierżawcą winnicy.

Dostaliśmy życie.
Dostaliśmy talenty.
Dostaliśmy relacje.
Dostaliśmy przestrzeń działania.

Pytanie brzmi: czy pamiętamy, że to dar?

Bo gdy zapominamy o właścicielu, pojawia się pokusa zawłaszczenia. A gdy ktoś przypomina nam, że nie wszystko jest nasze – łatwo rodzi się bunt.

Owoc w odpowiednim czasie

Jezus kończy przypowieść bardzo konkretnie:

„Królestwo Boże będzie dane tym, którzy wydadzą jego owoce.”

Bóg nie oczekuje perfekcji. Oczekuje owocu. Owocem winnicy Boga nie są wielkie projekty ani spektakularne sukcesy. Owocem jest wierność, sprawiedliwość, miłość, pokora. Czyli postawa serca, które pamięta, że wszystko jest darem.

Najważniejsze pytanie

Może więc najważniejsze pytanie tej Ewangelii brzmi:

czy żyję jak właściciel,
czy jak dzierżawca?

Czy pamiętam, że życie jest powierzone?
Czy oddaję Bogu to, co do Niego należy?

Bo winnica nie jest problemem. Problemem jest serce, które zapomina, czyja ona naprawdę jest.

–  Andrzej Lewek