Rodowód Jezusa nie jest listą idealnych ludzi, lecz historią, w której Bóg cierpliwie prowadzi przez wielkość, grzech, kryzys i nadzieję. Narodzenie Maryi pokazuje, że Jego plan często dojrzewa długo, zanim zobaczymy jego sens.
Gdy prawda nie mieści się w naszym schemacie
Mieszkańcy Nazaretu najpierw zachwycają się Jezusem, a chwilę później chcą Go strącić ze skały. Co wydarzyło się pomiędzy? Jezus powiedział prawdę, która przestała mieścić się w ich schematach, a to zawsze jest moment próby dla naszej wiary.
Uczeń – Misjonarz. Od spotkania z Jezusem do odpowiedzialności za innych.
Zapraszamy na kolejne nasze spotkanie. „I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki.” (Mk 3,14) Temat: Uczeń -...
Uczeń – Misjonarz. Od spotkania z Jezusem do odpowiedzialności za innych.
Uczeń-misjonarz to jedna z najważniejszych wizji chrześcijanina przedstawionych przez Synod o synodalności. Nie chodzi o dwa różne etapy życia wiary, ale o jedną rzeczywistość: każdy ochrzczony jest jednocześnie uczniem Jezusa i świadkiem posłanym do świata.
Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie
Maryja w Kanie nie zatrzymuje uwagi na sobie, lecz prowadzi do Jezusa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Co Prz 8, Ga 4 i cud w Kanie mówią o łasce, synostwie, posłuszeństwie i zaufaniu Bogu?
A wy za kogo Mnie uważacie?
Jezus pyta uczniów o swoją tożsamość w miejscu pełnym znaków pogańskiego kultu. To sprawia, że pytanie „A wy za kogo Mnie uważacie?” nabiera szczególnej mocy. Piotr odpowiada właściwie, choć już za chwilę boleśnie się pomyli, a później zaprze się Mistrza. Jest w tym wielka nadzieja również dla nas: Bóg zna naszą słabość, a mimo to powołuje i cierpliwie przemienia.
Królowa, która powiedziała Bogu „tak”
Bóg mógł zrobić wszystko bez Maryi, a jednak zechciał czekać na Jej wolne „tak”. Zwiastowanie pokazuje niezwykłą logikę powołania: Bóg daje łaskę, zaprasza i powierza człowiekowi część swojej misji. Maryja odpowiedziała nie jednym zdaniem, ale całym życiem. A co Bóg zawierzył mnie?
Najpierw nowe serce. Potem nowe życie
Wczoraj Bóg obiecywał przez Ezechiela nowe serce i nowego ducha. Dzisiaj prorok widzi, co dzieje się, gdy Duch rzeczywiście przychodzi: cmentarz zamienia się w „wojsko bardzo, bardzo wielkie”. Ale po co Bóg przywraca nas do życia? Odpowiedź Jezusa jest prosta i wymagająca: żebyśmy wreszcie potrafili kochać.
Zaproszenie nie wystarczy. Trzeba jeszcze pozwolić Bogu zmienić serce
Bóg zaprasza na ucztę „złych i dobrych”, a jednak jeden z gości zostaje wyrzucony z powodu braku szaty weselnej. Czy chodzi o chrzest, łaskę, miłość, a może przemienione życie? Ezechiel podpowiada klucz: Bóg chce dać nam nowe serce i tchnąć w nas swojego Ducha.
Trwać
„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem” – komentarz do J 11,19–27 i 1 J 4,7–16









