Czytania: (Dz 13,26-33); (Ps 2,6-11); Aklamacja (J 14,6); (J 14,1-6);
Dzisiejsze Słowo jest jednoznaczne i radykalne: zbawienie ma imię – Jezus Chrystus.
Św. Paweł w Antiochii nie proponuje „jednej z dróg”. Nie mówi o „inspiracji duchowej” czy „uniwersalnych wartościach”.
On ogłasza fakt:
„Bóg wskrzesił Jezusa” – i w Nim spełnił wszystkie obietnice.
To oznacza, że:
- historia Izraela zmierzała do Chrystusa,
- proroctwa spełniają się w Chrystusie,
- zbawienie dokonuje się w Chrystusie i przez Chrystusa.
I to dotyczy wszystkich – także tych, którzy żyli przed Nim.
Bo zbawienie nie jest „systemem”, tylko Osobą.
Jedyna droga
Jezus nie zostawia przestrzeni na niedomówienia:
„Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.”
„Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.”
To jest jedno z najmocniejszych zdań w całej Ewangelii.
Nie:
- „jedna z dróg”,
- „najlepsza droga”,
- „droga dla chrześcijan”…
Jedyna droga.
To może nas konfrontować. Bo świat woli myśleć: „każdy ma swoją drogę”.
A Jezus mówi: „Droga jest jedna – i Ja nią jestem.”
Wiele mieszkań – jedna droga
I tu pojawia się niezwykłe napięcie:
„W domu Ojca mego jest mieszkań wiele…”
Czyli:
- zbawienie jest przygotowane dla wielu,
- Bóg chce przyjąć wszystkich,
- każdy ma swoje miejsce.
Ale droga do tych „mieszkań” jest jedna – Jezus.
To nie jest sprzeczność.
To jest pełnia:
- powszechność zbawienia (wiele mieszkań),
- i jedyność Pośrednika (Jezus),
- do tego wąska droga.
Nadzieja, która nie jest naiwnością
Niezasiedlone mieszkania byłyby porażką misji Jezusa.
Rzeczywiście – Bóg:
- nie działa połowicznie,
- nie przygotowuje na próżno,
- nie powołuje bez celu.
Ale Ewangelia nie daje automatyzmu.
Daje nadzieję + odpowiedzialność.
Bo Jezus:
- przygotowuje miejsce,
- ale też zaprasza, prowadzi i woła.
Nadzieja nie polega na tym, że „jakoś to będzie”.
Nadzieja polega na tym, że On zrobił wszystko, byśmy mogli tam być.
Co z tym zrobić?
Najważniejsze pytanie nie brzmi: „czy jest miejsce w niebie?”
Ale: czy ja idę drogą, którą jest Jezus?
Bo można wierzyć „w Boga”, mieć duchowość, szukać sensu… a jednocześnie nie iść za Jezusem.
A On mówi jasno: „Ja jestem drogą.”
Nie ideą.
Nie teorią.
Nie systemem.
Osobą, za którą trzeba iść.
Prawda i miłosierdzie razem
To Słowo trzyma razem dwie rzeczy, które często rozdzielamy:
- prawdę – tylko Jezus zbawia
- nadzieję – dla wszystkich jest miejsce
I dopiero razem tworzą pełny obraz Boga:
– prawda bez nadziei rani
– nadzieja bez prawdy oszukuje
A w Chrystusie prawda prowadzi do nadziei zaś nadzieja zakorzeniona jest w prawdzie!




