BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | kwi 30, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE | 0 komentarzy

W pokorze sługi

Czytania: (Dz 13, 13-25); (Ps 89 (88), 2-3. 21-22. 25 i 27); Aklamacja; (J 13,16-20);

Dzisiejsze Słowo nie tylko uczy nas rozpoznawać Boga w historii. Ono idzie dalej – ustawia nas we właściwej postawie wobec Boga: w pokorze sługi.

Św. Paweł pokazuje wielką historię zbawienia: Bóg prowadzi, wybiera, wyprowadza, podnosi, realizuje obietnice aż do Jezusa. Ale Ewangelia stawia pytanie bardziej osobiste i wymagające:  kim jesteś w tej historii?

Czy jesteś:

  • tym, który interpretuje,
  • tym, który działa,
  • czy tym, który… służy?

Pokora jako klucz do rozpoznania Boga

Jezus nie mówi: „będziecie wielcy, będziecie wpływowi”.
Mówi:
„Sługa nie jest większy od swego pana.”

A wcześniej… umywa uczniom nogi. To jest szokujące odwrócenie logiki:

  • Bóg nie przychodzi jako dominujący władca,
  • ale jako Ten, który klęka przed człowiekiem.

I tu jest klucz:  jeśli nie nauczę się tej logiki, nie rozpoznam Boga, gdy przyjdzie.

Bo On przychodzi:

  • w pokorze,
  • w prostocie,
  • w drugim człowieku.

Przyjąć Boga… w Jego posłańcach

Jezus mówi bardzo radykalnie:

„Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę – Mnie przyjmuje.”

To oznacza, że Bóg:

  • nie zawsze przychodzi bezpośrednio,
  • często przychodzi przez ludzi.

I tu zaczyna się prawdziwe wyzwanie.

Bo łatwo mówić: „przyjmuję Boga”.
Trudniej:

  • przyjąć brata, który mnie drażni,
  • lidera, który mnie prowadzi,
  • wspólnotę, która mnie konfrontuje,
  • człowieka, który mówi mi prawdę.

A jednak to właśnie tam często przychodzi Bóg.

Odrzucając posłanego – ryzykuję odrzucenie samego Boga.

Pokora kontra religijna pycha

Można:

  • znać historię zbawienia,
  • znać Pismo,
  • mówić o Bogu…

a jednocześnie:

  • nie przyjmować ludzi, przez których Bóg działa.

To jest subtelna, ale bardzo realna pokusa: „Bóg – tak. Człowiek – niekoniecznie.”

A Jezus mówi odwrotnie: „Jeśli nie przyjmiesz tego, którego posyłam – nie przyjmujesz Mnie.”

Droga ucznia

Dlatego prawdziwa droga ucznia to trzy kroki:

1. Widzieć Boga w historii
– nie tylko wydarzenia, ale Jego działanie.

2. Wejść w postawę sługi
– nie budować siebie, ale służyć.

3. Przyjmować Boga w ludziach
– nawet jeśli są trudni, niedoskonali, inni niż ja.

Zapytaj siebie uczciwie:

  • Czy potrafię klęknąć – jak Jezus – i służyć?
  • Czy potrafię przyjąć, że Bóg działa nie przeze mnie, ale przez innych?
  • Czy nie wybieram „Boga po swojemu”, odrzucając tych, których On posyła?

Bo może największą przeszkodą nie jest brak wiary… ale brak pokory.

Kościół żywy

Kościół żywy

Czy można wierzyć w Boga, a równocześnie nie żyć mocą Ducha Świętego? Dzisiejsze czytania pokazują uczniów, którzy znali chrzest nawrócenia, ale dopiero spotkanie z Jezusem i dar Ducha Świętego przemieniły ich życie. Jezus przypomina, że bez Boga człowiek łatwo się rozprasza i ulega lękowi, ale Duch Święty daje pokój, jedność i odwagę do głoszenia Ewangelii.

Dlaczego stoicie?

Dlaczego stoicie?

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego przypomina, że chrześcijaństwo nie jest biernym „wpatrywaniem się w niebo”, ale misyjnym posłaniem. Jezus daje uczniom zadanie: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Duch Święty uzdalnia Kościół do odwagi, świadectwa i czynienia uczniów. Dzisiejsze czytania pokazują, że wiara ma prowadzić do działania, ewangelizacji i życia Ewangelią pośród świata.

By świat uwierzył….

By świat uwierzył….

Dzisiejsze czytania przypominają, że największą bronią szatana jest oskarżanie i dzielenie ludzi. Jezus w swojej arcykapłańskiej modlitwie prosi Ojca o jedność uczniów, aby świat uwierzył. To wezwanie jest dziś niezwykle aktualne w świecie pełnym podziałów, polaryzacji i zamknięcia w ideologicznych „bańkach”.

Kategorie