Jezus wypowiada dziś jedno z najbardziej radykalnych zdań w całej Ewangelii:
„Zanim Abraham stał się, Ja jestem”.
To nie jest tylko deklaracja. To objawienie. Jezus nie mówi: „byłem”. Nie mówi: „powstałem wcześniej”. Mówi: „Ja jestem” – używając imienia Boga.
I właśnie dlatego reakcja jest tak gwałtowna. Nie ma tu miejsca na półśrodki. Albo to jest prawda. Albo bluźnierstwo. Nie da się tego zneutralizować.
Problem nie leży w rozumie
Słuchacze Jezusa mają argumenty. Logiczne, spójne:
- Abraham umarł
- prorocy umarli
- Jezus stoi przed nimi jako człowiek
Więc to, co mówi, wydaje się nierealne. I tu pojawia się klucz: wiara nie zaczyna się od zrozumienia wszystkiego. Gdyby wszystko dało się objąć rozumem, nie byłoby miejsca na Boga. Problem nie polega na tym, że Jezus mówi coś nielogicznego. Problem polega na tym, że mówi coś, co przekracza ludzką logikę.
Poznać, by uwierzyć
Jezus mówi też coś bardzo ważnego:
„Ja Go znam i słowa Jego zachowuję”.
To zdanie pokazuje drogę. Nie zaczyna się ona od teorii. Nie zaczyna się od dowodów. Zaczyna się od relacji i posłuszeństwa Słowu.
Człowiek, który żyje Słowem Jezusa, zaczyna Go poznawać. A poznając – zaczyna wierzyć. Nie odwrotnie. Dlatego wielu nie jest w stanie uwierzyć – bo chcą najpierw zrozumieć wszystko, zanim zrobią choć jeden krok. A Jezus zaprasza inaczej:
zaufaj – a zobaczysz.
Abraham uwierzył
Jezus przywołuje Abrahama:
„Rozradował się, że ujrzał mój dzień”.
Abraham nie widział wszystkiego. Nie rozumiał całego planu. Ale zaufał. I to wystarczyło, by wejść w rzeczywistość Boga.
„Nie zazna śmierci”
Jezus mówi jeszcze coś, co brzmi równie nieprawdopodobnie:
„Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”.
To nie oznacza, że człowiek nie umrze fizycznie. To oznacza, że śmierć przestaje być końcem. Bo życie, które daje Jezus, nie kończy się w grobie.
Najważniejsze pytanie
Jak uwierzyć w coś, co wydaje się nierealne? Nie zaczynając od prób ogarnięcia wszystkiego. Ale zaczynając od spotkania z Jezusem. Bo tylko w Nim można poznać Ojca. Tylko w Nim można dotknąć prawdy. Tylko w Nim to, co wydaje się niemożliwe, zaczyna mieć sens. Dlatego chrześcijaństwo nie jest najpierw systemem przekonań. Jest odpowiedzią na Osobę.
A pytanie tej Ewangelii brzmi bardzo prosto:
Czy chcesz poznać Jezusa – czy tylko Go zrozumieć?
Bo dopiero poznając Go, zaczynamy widzieć, że to, co wydawało się nierealne… jest prawdą.
/Andrzej Lewek/



