BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | mar 26, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

„Ja jestem” – więcej niż rozumiemy

Jezus wypowiada dziś jedno z najbardziej radykalnych zdań w całej Ewangelii:

„Zanim Abraham stał się, Ja jestem”.

To nie jest tylko deklaracja. To objawienie. Jezus nie mówi: „byłem”. Nie mówi: „powstałem wcześniej”. Mówi: „Ja jestem” – używając imienia Boga.

I właśnie dlatego reakcja jest tak gwałtowna. Nie ma tu miejsca na półśrodki. Albo to jest prawda. Albo bluźnierstwo. Nie da się tego zneutralizować.

Problem nie leży w rozumie

Słuchacze Jezusa mają argumenty. Logiczne, spójne:

  • Abraham umarł
  • prorocy umarli
  • Jezus stoi przed nimi jako człowiek

Więc to, co mówi, wydaje się nierealne. I tu pojawia się klucz: wiara nie zaczyna się od zrozumienia wszystkiego. Gdyby wszystko dało się objąć rozumem, nie byłoby miejsca na Boga. Problem nie polega na tym, że Jezus mówi coś nielogicznego. Problem polega na tym, że mówi coś, co przekracza ludzką logikę.

Poznać, by uwierzyć

Jezus mówi też coś bardzo ważnego:

„Ja Go znam i słowa Jego zachowuję”.

To zdanie pokazuje drogę. Nie zaczyna się ona od teorii. Nie zaczyna się od dowodów. Zaczyna się od relacji i posłuszeństwa Słowu.

Człowiek, który żyje Słowem Jezusa, zaczyna Go poznawać. A poznając – zaczyna wierzyć. Nie odwrotnie. Dlatego wielu nie jest w stanie uwierzyć – bo chcą najpierw zrozumieć wszystko, zanim zrobią choć jeden krok. A Jezus zaprasza inaczej:

zaufaj – a zobaczysz.

Abraham uwierzył

Jezus przywołuje Abrahama:

„Rozradował się, że ujrzał mój dzień”.

Abraham nie widział wszystkiego. Nie rozumiał całego planu. Ale zaufał. I to wystarczyło, by wejść w rzeczywistość Boga.

„Nie zazna śmierci”

Jezus mówi jeszcze coś, co brzmi równie nieprawdopodobnie:

„Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”.

To nie oznacza, że człowiek nie umrze fizycznie. To oznacza, że śmierć przestaje być końcem. Bo życie, które daje Jezus, nie kończy się w grobie.

Najważniejsze pytanie

Jak uwierzyć w coś, co wydaje się nierealne? Nie zaczynając od prób ogarnięcia wszystkiego. Ale zaczynając od spotkania z Jezusem. Bo tylko w Nim można poznać Ojca. Tylko w Nim można dotknąć prawdy. Tylko w Nim to, co wydaje się niemożliwe, zaczyna mieć sens. Dlatego chrześcijaństwo nie jest najpierw systemem przekonań. Jest odpowiedzią na Osobę.

A pytanie tej Ewangelii brzmi bardzo prosto:

Czy chcesz poznać Jezusa – czy tylko Go zrozumieć?

Bo dopiero poznając Go, zaczynamy widzieć, że to, co wydawało się nierealne… jest prawdą.

/Andrzej Lewek/

Przy którym stole siedzi moje serce?

Przy którym stole siedzi moje serce?

Można mówić „Panie, Panie”, znać Słowo i podejmować wiele dzieł dla Boga, a jednak nie pozwolić Mu decydować o swoim życiu. Jezus pokazuje inną drogę: słuchać, rozeznawać i wypełniać – aż posłuszeństwo Słowu stanie się fundamentem, którego nie zniszczy żadna powódź.

Brat jako lustro

Brat jako lustro

Czy spotkałeś Jezusa tak, że pojawiło się w Tobie pragnienie, aby inni również Go poznali? Paweł pokazuje ogień misji, ale Jezus przypomina, że człowiek głoszący innym sam potrzebuje nawrócenia – i czasem brata, który stanie się dla niego lustrem.

Miara, którą sam ustawiasz

Miara, którą sam ustawiasz

Chrześcijańska dojrzałość nie polega na tym, że zawsze korzystam z wszystkiego, do czego mam prawo. Czasem miłość domaga się rezygnacji z własnej wolności, a Jezus przypomina, że miarę miłosierdzia wobec innych ustawiamy także własnym sposobem życia.

Kategorie