BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | mar 31, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

Wolność aż do końca

Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas w samo serce tajemnicy. Nie tylko zdrady Judasza. Głębiej – w tajemnicę ludzkiej wolności i Bożego działania.

Jezus wie.

Wie, kto Go zdradzi.
Wie, co się wydarzy.
Wie, dokąd to wszystko prowadzi.

A jednak nie zatrzymuje Judasza.

To może szokować. Jezus podaje mu kawałek chleba – znak bliskości, przyjaźni, wspólnoty. I mówi:

„Co chcesz czynić, czyń prędzej”.

Czy Jezus zachęca do zdrady? Nie. On nie manipuluje. Nie odbiera wolności. Nie zatrzymuje człowieka siłą – nawet wtedy, gdy ten wybiera zło. To jedna z najtrudniejszych prawd Ewangelii:

Bóg szanuje wolność człowieka aż do końca.

Tajemnica nieprawości

Judasz nie staje się zdrajcą w jednej chwili. To proces.

Ma dostęp do Jezusa.
Słucha Jego słów.
Widziała cuda.

A jednak coś w nim stopniowo się zamyka.

I w pewnym momencie Ewangelia mówi jasno:
„wszedł w niego szatan”.

Zło nie zaczyna się od wielkich decyzji.
Zaczyna się od małych zgód.

Od kompromisów.
Od zamknięcia serca.
Od życia „obok” Jezusa, a nie z Nim.

„A była noc”

To zdanie jest więcej niż opisem pory dnia. To opis stanu serca.  Judasz wychodzi – i wchodzi w noc. Nie tylko fizycznie. Duchowo.

Bo kiedy człowiek odrzuca światło, nie zostaje w neutralnej przestrzeni. Wchodzi w ciemność.

Jezus idzie dalej

I teraz najważniejsze. Jezus nie zatrzymuje się na zdradzie Judasza. Nie skupia się na nim.

Zaraz po jego wyjściu mówi:

„Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą”.

To zdumiewające. Moment zdrady staje się początkiem objawienia chwały Boga. Bo Jezus nie jest ofiarą Judasza. 
On idzie drogą, którą przyjął od Ojca.

Kielich od Ojca

Jezus nie mówi: „Judasz mnie wydaje”.
Jezus żyje świadomością: Ojciec prowadzi mnie tą drogą. To ogromna różnica.

Z zewnątrz widać zdradę, niesprawiedliwość, chaos.
W głębi – jest posłuszeństwo i zaufanie.

Jezus nie ucieka.
Nie walczy.
Nie próbuje zmienić biegu wydarzeń.

Idzie z podniesioną głową. Bo wie, że nawet to, co jest złem – nie wykracza poza Boży plan zbawienia.

Piotr i my

Obok Judasza pojawia się Piotr. Pełen zapału. Gotowy oddać życie. Pewny siebie. I Jezus mówi mu prawdę:

„Nie zapieje kogut, aż trzy razy się Mnie wyprzesz”.

To bardzo ważne. Judasz zdradza. Piotr się wypiera. Obaj zawodzą. Ale ich drogi się rozchodzą.

Judasz zamyka się w ciemności.
Piotr – choć upadnie – wróci.

Najważniejsze pytanie

Ta Ewangelia stawia bardzo konkretne pytanie:

Co robię z wolnością, którą daje mi Bóg?

Bo On mnie nie zmusi.
Nie zatrzyma na siłę.
Nie odbierze decyzji.

Ale każda decyzja prowadzi gdzieś:

  • w stronę światła
  • albo w stronę nocy

I jeszcze jedno pytanie:

Czy gdy upadnę – wrócę jak Piotr… czy zamknę się jak Judasz?

Bo Jezus idzie swoją drogą. A nas zaprasza, byśmy poszli za Nim.

/Andrzej Lewek/

Kategorie