BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | kwi 1, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

Blisko… i daleko

Judasz nie wpada w zdradę przypadkiem. Nie działa w afekcie. Nie jest to jedna chwila słabości.

To decyzja.

Idzie do arcykapłanów. Rozmawia. Ustala cenę. Trzydzieści srebrników.

Zdrada ma swoją historię. Nie zaczyna się tutaj. Zaczyna się wcześniej — w małych krokach:

  • w drobnych kompromisach
  • w nieposłuszeństwie, które wydaje się niewinne
  • w sercu, które przestaje słuchać

I dochodzi do momentu, w którym człowiek jest już gotowy zrobić coś, czego kiedyś by nie zrobił.

Najbardziej niepokojące

Najbardziej poruszające nie jest to, że Judasz zdradza. Najbardziej poruszające jest to, że wciąż jest blisko Jezusa.

Siedzi przy stole. Je z Nim. Słucha Jego słów. I jednocześnie… już odchodzi.

To jest moment, który powinien nas zatrzymać.

Bo można być:

  • we wspólnocie
  • na Eucharystii
  • w modlitwie
  • w służbie

I jednocześnie sercem być gdzie indziej.

Iluzja bliskości

Bliskość zewnętrzna nie oznacza relacji. Można być „przy Jezusie” fizycznie… a nie być z Nim sercem. To bardzo subtelne. I bardzo niebezpieczne. Bo daje złudzenie, że wszystko jest w porządku. A tymczasem kierunek życia już się zmienia.

„Czy nie ja, Panie?”

W tej scenie jest jeszcze jedno zdanie, które ratuje:

„Czy nie ja, Panie?”

To pytanie uczniów nie jest wyrazem podejrzenia. Jest wyrazem pokory.

Oni nie zakładają swojej niewinności. Oni wiedzą, że są zdolni do upadku. I to ich chroni.

Bo człowiek, który przestaje zadawać to pytanie, zaczyna być pewny siebie. A pewność siebie w życiu duchowym bardzo łatwo prowadzi do ślepoty.

Moment zatrzymania

Ta Ewangelia jest zaproszeniem do zatrzymania się. Nie po to, by analizować Judasza. 
Ale po to, by spojrzeć na siebie.

Nie: „kto zdradził?”
Ale:

„w którą stronę naprawdę idzie moje życie?”

Bo kierunek nie zmienia się nagle. On się kształtuje codziennie.

W decyzjach.
W wyborach.
W tym, czego słucham i za czym idę.

Dwie drogi

Judasz wybiera swoją drogę. Ale to nie jest jedyna droga.

Zawsze jest możliwość zawrócenia. Zawsze jest moment, w którym można jeszcze wrócić do Jezusa. Dopóki serce nie zamknie się całkowicie.

Najważniejsze pytanie

Nie brzmi:  czy jesteś blisko Jezusa?

Brzmi: czy jesteś z Nim sercem?

Bo można siedzieć przy tym samym stole…

i iść w zupełnie inną stronę.

/Andrzej Lewek/

Przy którym stole siedzi moje serce?

Przy którym stole siedzi moje serce?

Można mówić „Panie, Panie”, znać Słowo i podejmować wiele dzieł dla Boga, a jednak nie pozwolić Mu decydować o swoim życiu. Jezus pokazuje inną drogę: słuchać, rozeznawać i wypełniać – aż posłuszeństwo Słowu stanie się fundamentem, którego nie zniszczy żadna powódź.

Brat jako lustro

Brat jako lustro

Czy spotkałeś Jezusa tak, że pojawiło się w Tobie pragnienie, aby inni również Go poznali? Paweł pokazuje ogień misji, ale Jezus przypomina, że człowiek głoszący innym sam potrzebuje nawrócenia – i czasem brata, który stanie się dla niego lustrem.

Miara, którą sam ustawiasz

Miara, którą sam ustawiasz

Chrześcijańska dojrzałość nie polega na tym, że zawsze korzystam z wszystkiego, do czego mam prawo. Czasem miłość domaga się rezygnacji z własnej wolności, a Jezus przypomina, że miarę miłosierdzia wobec innych ustawiamy także własnym sposobem życia.

Kategorie