BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | maj 16, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE | 0 komentarzy

By świat uwierzył….

16 maja 2026, Sobota, Święto św. Andrzeja Boboli, prezbitera i męczennika, Czytania: (Ap 12,10-12a); (Ps 34,2-3.4-5.6-7.8-9); Aklamacja (J 17,19); (J 17,20-26);

Dzisiejsze czytania dotykają jednego z największych dramatów współczesnego świata i Kościoła: podziału. Żyjemy w czasie nieustannego oskarżania, wzajemnego podejrzewania się, walki o rację, zamykania się w swoich środowiskach, budowania informacyjnych i ideologicznych baniek. Coraz trudniej rozmawiać. Coraz łatwiej osądzać. Coraz szybciej przypinać etykiety.

A Apokalipsa mówi dziś bardzo mocno:

„Strącony został oskarżyciel naszych braci”.

To niezwykle ważne. Szatan w Biblii bardzo często nie jest przedstawiany przede wszystkim jako „potwór”, ale jako oskarżyciel.

Ten, który dzieli, podsyca nieufność, rozbija relacje, wzbudza pogardę, nieustannie oskarża człowieka przed Bogiem i ludzi między sobą.

Oskarżenie jest przeciwieństwem Ewangelii

Ewangelia prowadzi do pojednania, przebaczenia, komunii, prawdy wypowiadanej w miłości.

Oskarżyciel prowadzi do zamknięcia, pogardy, polaryzacji, duchowej wojny wszystkich przeciw wszystkim.

Dlatego dzisiejsze Słowo jest tak aktualne.  o można mówić o Jezusie, bronić religii, walczyć o „prawdę”…  …a równocześnie działać duchem oskarżenia.

Zwycięstwo przychodzi przez Krew Baranka

Apokalipsa pokazuje jednak coś niezwykłego:

„Zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa”.

Nie dzięki agresji. Nie dzięki dominacji. Nie dzięki sile politycznej.

Ale dzięki ofierze Chrystusa, świadectwu, wierności, miłości aż po krzyż.

To jest droga Kościoła.

Jezus modli się o jedność

I właśnie dlatego Ewangelia Jana jest dziś tak poruszająca. To jedna z najbardziej intymnych modlitw Jezusa. Modlitwa arcykapłańska. Modlitwa wypowiedziana chwilę przed męką.

I o co Jezus prosi Ojca?

Nie o sukces. Nie o potęgę. Nie o dominację nad światem.

Ale:

„Aby wszyscy stanowili jedno”.

To zdumiewające.

Jedność uczniów jest dla Jezusa czymś absolutnie fundamentalnym.

Jedność jest znakiem dla świata

Jezus mówi:

„Aby świat uwierzył”.

Czyli: świat uwierzy nie tylko dzięki argumentom, nie tylko dzięki apologetyce, nie tylko dzięki strukturze Kościoła.

Świat uwierzy wtedy, gdy zobaczy  jedność zakorzenioną w miłości.

Dlatego podziały chrześcijan są tak dramatyczne.

Bo ranią samo świadectwo Ewangelii.

Czy modlitwa Jezusa może pozostać niewysłuchana?

To bardzo głębokie pytanie. Jezus modli się doskonale. Ojciec zawsze słucha Syna.

A jednak Bóg nie odbiera człowiekowi wolności. Jedność jest darem, ale także zadaniem.

To znaczy możemy współpracować z łaską jedności, albo budować własne królestwa.

Jak bardzo zamknęliśmy się w swoich „bańkach”

To widać dziś wszędzie w polityce, w Kościele, w rodzinach, we wspólnotach, nawet między ludźmi wierzącymi.

Coraz częściej nie słuchamy, nie próbujemy zrozumieć, nie szukamy wspólnego dobra.

Bronimy raczej  własnej grupy, własnej narracji, własnej tożsamości.

A Jezus nie modlił się: „aby wszyscy myśleli identycznie”.

Modlił się:

„aby stanowili jedno”.

Jedność nie oznacza uniformizacji. Oznacza miłość silniejszą niż różnice.

„Ja w nich, a Ty we Mnie”

Źródłem jedności nie jest ludzka dyplomacja. Jedność rodzi się z uczestnictwa w życiu Boga.

Ojciec i Syn są jedno w miłości. I Jezus zaprasza nas do wejścia w tę samą komunię.

Dlatego prawdziwa jedność:

  • nie rodzi się z kompromisu za wszelką cenę,
  • nie polega na rozmyciu prawdy,
  • nie jest udawaniem.

Rodzi się z życia w Bogu.

Ojcze, spraw abyśmy byli jedno

Może dziś najbardziej potrzeba właśnie takiej modlitwy. Nie kolejnych oskarżeń. Nie kolejnych podziałów. Nie kolejnych „wojen o rację”.

Ale wołania:

„Ojcze, spraw abyśmy byli jedno”.

W rodzinach. We wspólnotach. W Kościele. Między chrześcijanami. Między ludźmi.

Bo tylko wtedy świat naprawdę zobaczy Chrystusa.

 

Niezbywalna radość

Niezbywalna radość

Czy chrześcijanin powinien bać się cierpienia i odrzucenia? Dzisiejsze czytania pokazują Pawła przeżywającego lęk, a równocześnie umacnianego przez samego Jezusa. Ewangelia przypomina, że chrześcijańska radość rodzi się nie z łatwego życia, ale z obecności Boga, który przeprowadza swoich uczniów przez smutek ku pełni życia.

Trwały owoc

Trwały owoc

Dzisiejsze czytania pokazują Kościół rodzący się pomiędzy zdradą Judasza a wyborem nowego apostoła. Apostołowie uczą nas rozeznawania woli Boga, modlitwy i zaufania Temu, który zna ludzkie serca. Jezus przypomina, że chrześcijaństwo nie opiera się na strachu czy obowiązku, ale na przyjaźni z Nim i trwaniu w Jego miłości.

Pokora ucznia

Pokora ucznia

Paweł na Areopagu pokazuje, jak głosić Ewangelię w świecie pełnym różnych kultur, filozofii i duchowych poszukiwań. Dzisiejsze czytania przypominają jednak, że prawdziwe nawrócenie nie jest dziełem ludzkiej elokwencji, lecz działania Ducha Świętego, który objawia Jezusa i prowadzi do Ojca.

Kategorie