BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | mar 18, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

Kto naprawdę widzi?

Jezus wypowiada dziś słowa, które uderzają w samo centrum naszego myślenia o sobie:
„Ja sam z siebie nic czynić nie mogę… nie szukam własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał”.

To zdanie stoi w całkowitej sprzeczności z duchem współczesności. Bo my lubimy myśleć, że wiemy, że rozumiemy, że potrafimy ocenić rzeczywistość obiektywnie. Badania pokazują coś paradoksalnego – większość ludzi uważa się za bardziej obiektywnych i rozsądnych niż inni. Problem w tym, że… to matematycznie niemożliwe.

Święty Paweł mówi wprost: „po części poznajemy”. Nasze widzenie rzeczywistości jest fragmentaryczne, ograniczone, często zniekształcone przez emocje, doświadczenia i własne interesy.

A jednak sądzimy.

Oceniamy ludzi.
Wydajemy wyroki.
Budujemy narracje.

I często robimy to z ogromną pewnością siebie.

Jezus pokazuje zupełnie inną drogę. Nie opiera się na sobie. Nie działa „po swojemu”. Całe Jego życie jest odniesione do Ojca. On widzi, co czyni Ojciec – i to samo czyni. To jest prawdziwe źródło prawdy.

Nie moje przekonania.
Nie moje doświadczenie.
Nie moje emocje.

Ojciec.

Jeśli więc chcemy przestać sądzić – nie wystarczy „bardziej się starać”. Potrzebujemy nauczyć się pokory. Przyznać, że nie widzimy wszystkiego. Że nie mamy pełnego obrazu. A jeśli chcemy żyć jak Jezus – potrzebujemy nauczyć się słuchać.

Bo w tej Ewangelii pada jedno z najważniejszych zdań:

„Kto słucha słowa mego i wierzy… ma życie wieczne”.

Nie: kto analizuje.
Nie: kto dyskutuje.
Nie: kto ma rację.

Ale: kto słucha.

To słuchanie nie jest bierne. To słuchanie, które prowadzi do działania. Do życia według Słowa. Do wyborów, które nie wynikają z mojego „wydaje mi się”, ale z zaufania Bogu.

Jezus idzie jeszcze dalej. Mówi o życiu i śmierci. O zmartwychwstaniu. O tym, że Ojciec ma życie w sobie i daje je Synowi.

To oznacza jedno: źródło życia nie jest w nas. Nie jesteśmy jego właścicielami. Jesteśmy jego odbiorcami.

Dlatego największą mądrością człowieka nie jest pewność siebie. Jest nią pokorne słuchanie Boga.

Bo tylko ten, kto słucha, zaczyna naprawdę widzieć. I tylko ten, kto przestaje być „sędzią”, może stać się uczniem.

Dlaczego „pełni Ducha”, a nie tylko „sprawni”?

Dlaczego „pełni Ducha”, a nie tylko „sprawni”?

Pierwotny Kościół pokazuje, że skuteczność nie rodzi się z organizacji, ale z działania Ducha Świętego. Wybór diakonów „pełnych Ducha i mądrości” uczy, że nawet najbardziej praktyczna służba potrzebuje duchowego fundamentu. Ewangelia o Jezusie kroczącym po jeziorze przypomina, że w ciemnościach i lęku najważniejsza jest Jego obecność – to ona prowadzi do bezpiecznego brzegu. Jak odkryć swoje miejsce w Kościele i nauczyć się działać w mocy Ducha, a nie tylko własnych sił?

Zostaw Bogu to, co jest Jego

Zostaw Bogu to, co jest Jego

Czy każdą sytuację trzeba od razu oceniać i rozstrzygać? Postawa Gamaliela pokazuje, że czasem większą mądrością jest powściągliwość i zaufanie Bogu. Dzisiejsza Ewangelia uczy natomiast, że Bóg działa tam, gdzie człowiek daje Mu to, co ma – nawet jeśli wydaje się to niewystarczające.

Od pustki do wolności. Mężczyźni uczą się wybierać życie

Od pustki do wolności. Mężczyźni uczą się wybierać życie

Spotkanie „U(nie)ZALEŻNIENIE” nie było tylko refleksją nad problemem uzależnień. Było wezwaniem do życia w prawdzie. Do wyjścia z iluzji, które obiecują szybkie rozwiązania, ale prowadzą do jeszcze większego zniewolenia. Do odkrycia, że wolność nie jest stanem osiągniętym raz na zawsze, ale decyzją, którą podejmuje się każdego dnia.

Kategorie