10 maja 2026 Niedziela Szósta Niedziela Wielkanocna Czytania: (Dz 8, 5-8. 14-17); (Ps 66 (65), 1-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20); (1 P 3, 15-18); Aklamacja; (J 14, 15-21);
Dzisiejsze czytania prowadzą nas bardzo wyraźnie w stronę Pięćdziesiątnicy. Kościół rodzi się nie tylko przez głoszenie słowa, ale przez moc Ducha Świętego. I właśnie to widzimy w Samarii.
Ewangelia dociera na peryferie
Samaria dla Żydów była miejscem problematycznym. Religijnie nieczystym. Podejrzanym. Trochę „nie naszym”. A jednak właśnie tam dociera Filip.
To niezwykłe: po prześladowaniach Kościół nie zamyka się w lęku, ale zaczyna ewangelizować jeszcze mocniej.
Rozproszenie uczniów staje się początkiem misji.
Filip głosi Chrystusa
Nie siebie. Nie ideologię. Nie filozofię. Chrystusa.
I dzieją się rzeczy niezwykłe: opętani zostają uwolnieni, sparaliżowani odzyskują siły, chromi zaczynają chodzić.
Ale chyba najpiękniejsze zdanie brzmi:
„Wielka radość zapanowała w tym mieście.”
Bo tam, gdzie naprawdę przychodzi Jezus pojawia się wolność, pojawia się pokój, pojawia się życie, pojawia się radość.
Wiara potrzebuje umocnienia
Samarytanie uwierzyli. Przyjęli chrzest. A jednak Apostołowie przychodzą jeszcze modlić się o dar Ducha Świętego. To bardzo ważny obraz Kościoła.
Wiara nie jest tylko intelektualnym przekonaniem, emocjonalnym doświadczeniem, jednorazowym wydarzeniem.
Potrzebujemy: umocnienia Duchem Świętym.
Kościół od początku rozumiał, że Duch Święty: uzdalnia, umacnia, prowadzi, daje odwagę, przemienia człowieka od środka.
Można powiedzieć, że Samaria doświadcza czegoś bardzo podobnego do bierzmowania.
Paraklet — Ten, który przychodzi z pomocą
I właśnie o tym mówi Jezus w Ewangelii. Zapowiada: „innego Pocieszyciela”. Greckie słowo Paraklet jest niezwykle bogate. To: Obrońca, Adwokat, Pocieszyciel, Ten, który staje obok, Ten, który wspiera w walce. Jezus wie, że uczniowie sami sobie nie poradzą.
Dlatego mówi: „Nie zostawię was sierotami.”
To jedno z najpiękniejszych zdań Ewangelii.
Umieć uzasadnić nadzieję
Święty Piotr w swoim liście daje bardzo konkretne wezwanie:
„Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się uzasadnienia tej nadziei, która w was jest.”
To niezwykle aktualne. Dzisiaj świat często pyta:
- dlaczego wierzysz?
- po co Kościół?
- po co modlitwa?
- po co Ewangelia?
I Piotr nie mówi: „krzyczcie głośniej”
Mówi: „z łagodnością i bojaźnią Bożą”
To ogromnie ważne.
Świadectwo bez agresji
Można mieć rację i jednocześnie zgubić ducha Ewangelii.
Chrześcijanin nie jest wezwany: do pogardy, do agresji, do triumfalizmu
Ale do prawdy, odwagi, łagodności, czystego sumienia.
To właśnie Duch Święty daje zdolność takiego świadectwa.
„Ja jestem w Ojcu, a wy we Mnie”
Jezus odsłania dziś niezwykłą tajemnicę. Nie chodzi tylko o moralność. Nie chodzi tylko o religię. Chodzi o: uczestnictwo w życiu Boga.
„Wy we Mnie, a Ja w was.”
To zaproszenie do komunii. Do życia zanurzonego w Bogu.
Wielkanoc jest wołaniem o Ducha
Im bardziej czytamy Dzieje Apostolskie, tym bardziej widać: Kościół bez Ducha Świętego staje się bezradny.
Ale Kościół pełen Ducha wychodzi, głosi, uzdrawiam, uwalnia, daje nadzieję.
Dlatego cały okres wielkanocny prowadzi nas do jednego wielkiego wołania: „Przyjdź, Duchu Święty.”




