BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

Przywództwo chrześcijańskie oparte na wartościach. Czego naprawdę uczy Męski Azymut 10?

Co naprawdę prowadzi lidera?

o wartościach Bożych i chrześcijańskim przywództwie

Przywództwo bardzo często opisuje się językiem kompetencji, skuteczności i wpływu. Pytamy, jak lepiej komunikować wizję, jak motywować innych, jak rozwiązywać konflikty czy budować struktury. Pod tymi wszystkimi pytaniami kryje się jednak jedno, znacznie głębsze i decydujące: co naprawdę rządzi sercem lidera?

Czwarte spotkanie cyklu formacyjnego Męski Azymut 10, które odbyło się 15 stycznia 2026 roku, dotknęło właśnie tego fundamentu, kierując uwagę ku wartościom – nie jako hasłom czy ideałom kulturowym, lecz jako wewnętrznym siłom, które kształtują życie i decyzje lidera. Nauczanie Billa Moyera przypomniało, że przywództwo, zanim stanie się widoczne w działaniu, już wcześniej dokonuje się niewidzialnie – w sferze przekonań, pragnień i lojalności serca.

W centrum refleksji znalazła się prawda prosta, ale wymagająca:
wartości są niepodważalnymi i nienegocjowalnymi prawdami, które kierują zachowaniem człowieka.
Nie są one deklaracjami ani poglądami, lecz ujawniają się w momentach próby – wtedy, gdy posłuszeństwo kosztuje, a wierność przestaje być wygodna. W tym sensie wartości nie tylko się wybiera, ale przede wszystkim odsłania poprzez konkretne decyzje, jakie podejmuje lider.

Słowa Jezusa: „Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje” (Mt 6,21) wyznaczają klucz do zrozumienia przywództwa. Ono zawsze wypływa z serca, a serce nieuchronnie podąża za tym, co człowiek uznaje za najcenniejsze. Dlatego wartości sięgają głębiej niż kompetencje, osobowość czy nawet dobre intencje. Umiejętności można nabyć, strategie udoskonalić, lecz jeśli wartości lidera są zniekształcone, samo przywództwo traci właściwy kierunek, nawet gdy z zewnątrz wygląda na skuteczne.

Jednym z najważniejszych wątków spotkania było ukazanie podwójnej roli wartości. Z jednej strony motywują – nadają sens działaniu i wytrwałości. Z drugiej strony ograniczają – wyznaczają granice, których lider nie przekracza, nawet gdy kompromis wydawałby się opłacalny. Prawdziwe wartości nie tylko mówią, co warto robić, ale także jasno określają, czego robić nie wolno. W ten sposób chronią przywództwo przed oportunizmem, manipulacją i podporządkowaniem własnym ambicjom.

Psalm 15 przedstawia wyrazisty, biblijny obraz takiego życia. Król Dawid nie opisuje człowieka idealnego, lecz człowieka spójnego: mówiącego prawdę z serca, nienaruszającego dobra bliźniego, dotrzymującego danego słowa nawet wtedy, gdy to boli, i niekupczącego sprawiedliwością. Psalm kończy się obietnicą, która ma wymiar duchowy i bardzo praktyczny: „ten się nigdy nie zachwieje”. Stabilność rodzi się z życia zakorzenionego w wartościach Boga.

Pytania o wartości nie da się oddzielić od pytania o samego Boga. Jeśli wartości mają być czymś więcej niż osobistymi preferencjami czy kulturowymi normami, muszą być zakorzenione w Absolucie. Pismo Święte ukazuje Boga jako źródło wszelkiej prawdy, dobra, sprawiedliwości i miłości. Bóg nie podlega żadnej zewnętrznej normie – Jego charakter jest miarą wszystkich wartości. Dlatego Bóg patrzy nie tylko na czyny, ale także na intencje serca.

To prowadzi do trudnego, ale koniecznego pytania dla lidera: czy moje decyzje są słuszne dlatego, że naprawdę odpowiadają Bożej woli, czy dlatego, że chronią mój komfort, pozycję lub wizerunek? Przywództwo oparte na takich warunkowych wartościach może sprawiać wrażenie moralnego, lecz pozostaje kruche – wystarczy zmiana okoliczności, by utraciło spójność.

Postać proroka Jonasza staje się w tym kontekście wyraźnym ostrzeżeniem. Jonasz znał Boga, miał powołanie i poprawną teologię, a jednak jego wartości nie były zgodne z Bożym sercem. Sprzeciwiał się Bożemu miłosierdziu, ponieważ nie mieściło się ono w jego własnym systemie ocen. Historia Jonasza pokazuje, że lider może być religijny, kompetentny i powołany, a jednocześnie opierać się Bogu na poziomie wartości.

Boży plan zostanie zrealizowany niezależnie od postawy lidera. Pytanie brzmi tylko, czy lider wejdzie w ten plan z posłuszeństwem i radością, czy pozostanie z boku, wewnętrznie podzielony i sfrustrowany. Zgodność wartości z wartościami Boga nie jest jedynie kwestią moralną – jest przede wszystkim kwestią relacji z Bogiem.

Życie według Bożych wartości zawsze wiąże się z kosztem. Wierność rzadko bywa wygodna, a posłuszeństwo nie gwarantuje natychmiastowych efektów. Dlatego Jezus nieustannie kieruje wzrok uczniów ku perspektywie wiecznej. Przywództwo, którego centralnym pytaniem jest „czy to podoba się Bogu?”, nie może być niewolnikiem wyników, uznania czy statystyk. Gdy ta wartość staje się nadrzędna, pozostałe odnajdują swoje właściwe miejsce.

Spotkanie z 15 stycznia nie dało prostych recept ani gotowych list wartości. Postawiło liderów tam, gdzie zaczyna się prawdziwa formacja: przed Bogiem, z odsłoniętym sercem i uporządkowanymi priorytetami. Zaprosiło do zadania sobie pytań nie tylko o to, co robię, ale dlaczego to robię i co naprawdę cenię.

Ostatecznie wybrzmiało jedno zasadnicze przesłanie:
chrześcijańskie przywództwo nie zaczyna się od działania, wizji ani wpływu – zaczyna się od nawrócenia na poziomie wartości.
Tylko lider, który pozwala Bogu kształtować to, co jest dla niego najcenniejsze, może prowadzić innych w sposób spójny, stabilny i przynoszący trwały owoc.

Takie przywództwo nie jest efektowne ani szybkie. Jest ciche, wymagające i często kosztowne. Ale właśnie ono – zgodnie z obietnicą Pisma – pozostaje niewzruszone, ponieważ opiera się nie na ludzkich kalkulacjach, lecz na niezmiennym charakterze Boga.

Więcej informacji i zapisy: https://mezczyzni.net/aktualne/jubileuszowy-meski-azymut-10/

Homilia – ks. Mirosław Żak  21.01.2006

Homilia – ks. Mirosław Żak 21.01.2006

Homilia wygłoszona podczas Mszy Świętej w ramach spotkania Mężczyzn Świętego Józefa w Krakowie. Rozważanie Słowa Bożego ukazuje duchowe napięcie między dobrem a złem, życiem a śmiercią, na przykładzie uzdrowienia w szabat oraz biblijnej sceny walki Dawida z Goliatem. Kazanie prowadzi do chrystologicznej interpretacji tych wydarzeń, ukazując Dawida jako figurę mesjańską i zapowiedź Chrystusa, który zwycięża zło nie siłą, lecz pokorą, posłuszeństwem i krzyżem. Homilia zachęca do przyjęcia postawy modlitwy, uniżenia i duchowej czujności w codziennym zmaganiu ze złem.