„Przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili – i by owoc wasz trwał.”
To zdanie Jezusa jest bardzo mocne. Bo większość owoców nie trwa. Dojrzewają, pachną, są piękne… a potem zaczynają się psuć. Nawet najlepszy owoc po jakimś czasie traci świeżość.
A Jezus mówi o owocu, który trwa. Jak to możliwe?
Owoc, który rodzi się z relacji
Cała ta Ewangelia zaczyna się od jednego słowa: miłość.
„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej.”
Owoc ucznia nie rodzi się z wysiłku samodoskonalenia. Nie rodzi się z aktywizmu. Nie rodzi się z ambicji duchowej.
Rodzaj owocu zależy od drzewa. A życie ucznia zależy od relacji z Jezusem. Jeśli relacja wysycha – wysycha też owoc.
Dlatego Jezus nie mówi najpierw: działajcie. Mówi: trwajcie.
Jeden warunek
Można powiedzieć, że Jezus daje wiele wskazań. Ale w gruncie rzeczy sprowadza wszystko do jednego:
„To jest moje przykazanie – abyście się wzajemnie miłowali.”
Nie do perfekcji. Nie do spektakularnych czynów. Nie do budowania wielkich dzieł.
Do miłości.
I to nie byle jakiej. Jezus dodaje: „tak jak Ja was umiłowałem.”
A Jego miłość ma bardzo konkretny kształt.
Miłość, która oddaje życie
„Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół.”
To zdanie zwykle kojarzy się z heroizmem – z wielkim gestem, z oddaniem życia w jednej dramatycznej chwili. Ale w codzienności często wygląda to inaczej.
Oddać życie to czasem: oddać swój czas, oddać swoje pierwszeństwo, oddać swoje racje, oddać swój komfort.
To zgoda, że ktoś drugi staje się ważniejszy niż moja wygoda.
Już nie słudzy
Jezus mówi coś jeszcze niezwykłego:
„Już was nie nazywam sługami… nazwałem was przyjaciółmi.”
Relacja z Bogiem nie jest relacją niewolnika z panem. Jest relacją przyjaźni.
Ale przyjaźń z Jezusem nie polega na emocji. Jezus mówi bardzo jasno:
„Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynicie to, co wam przykazuję.”
Czyli przyjaźń z Nim nie jest deklaracją. Jest stylem życia.
Owoc, który trwa
Co to znaczy, że owoc trwa?
Nie chodzi tylko o sukces. Nie chodzi o dzieła, które zostaną zapisane w historii. Owoc, który trwa, to dobro, które zmienia serca.
Miłość, która rodzi miłość. Przebaczenie, które otwiera drogę do pojednania. Dobro, które w kimś budzi pragnienie dobra.
To owoc, który nie gnije, bo nie kończy się na jednym człowieku.
Pytanie ucznia
Może więc pytanie tej Ewangelii nie brzmi: ile zrobiłem?
Może brzmi:
czy trwam w miłości Jezusa?
czy moje życie rodzi miłość w innych?
czy jestem przyjacielem, czy tylko wykonawcą religijnych obowiązków?
Bo ostatecznie Jezus nie zostawia nam skomplikowanego programu. Zostawia jedno przykazanie. A wszystko inne jest jego konsekwencją.
– Andrzej Lewek




