BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | mar 24, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

„Jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM…”

Słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii są mocne. Niepokojące. Wręcz twarde:

„Jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich”.

To nie jest łagodna metafora. To jest postawienie sprawy jasno. Nie chodzi już tylko o moralność, o dobre życie, o religijność. Chodzi o relację z Nim.

Bo problem człowieka nie polega najpierw na tym, że popełnia błędy. Problem polega na tym, że żyje oddzielony od źródła życia.

„Wy jesteście z niskości…”

Jezus pokazuje dwie rzeczywistości:

  • „wy jesteście z tego świata”
  • „Ja jestem z wysoka”

To nie jest podział geograficzny. To jest podział duchowy.

Można żyć tylko tym, co ziemskie:

  • własnym rozumem
  • własnymi schematami
  • własną logiką

I wtedy wszystko zamyka się w horyzoncie tego świata.

Ale Jezus przychodzi z innego wymiaru. Z relacji z Ojcem. I zaprasza człowieka, by wyszedł poza siebie.

Wąż miedziany i krzyż

W tle tej Ewangelii Kościół stawia obraz węża miedzianego z Księgi Liczb. Lud ukąszony przez węże odzyskiwał życie nie przez magię, ale przez akt spojrzenia z wiarą.

Patrzyli – i żyli.

To był znak. Zapowiedź.

Jezus mówi:

„Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem”.

Krzyż staje się nowym „wężem miedzianym”.
Nie magia.
Nie rytuał.

Relacja i wiara.

Człowiek patrzy na Jezusa ukrzyżowanego – i zaczyna rozumieć, kim On jest. Zaczyna widzieć miłość Ojca.

Jezus żyje w całkowitej zależności

Jezus mówi coś, co jest kluczem:

„Ja nic od siebie nie czynię… mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył”.

To zdanie jest rewolucyjne.

On nie działa „po swojemu”.
Nie realizuje własnego projektu.
Nie buduje własnej wizji.

Żyje w całkowitej jedności z Ojcem.

I to jest droga ucznia.

Czy umiemy żyć taką zależnością?

To bardzo konkretne pytanie:

Czy chcę żyć według siebie – czy według Boga?

Bo bardzo często robimy „dobre rzeczy”… ale po swojemu.
Modlimy się… ale decydujemy sami.
Działamy… ale bez słuchania.

A Jezus pokazuje inną drogę:

  • słuchać
  • przyjmować
  • realizować

To, czego uczy Ojciec – przez Jezusa – w Duchu Świętym.

To wymaga pokory.
To wymaga rezygnacji z kontroli.
To wymaga zaufania.

Ale to jest jedyna droga do życia.

Najważniejsze pytanie

Nie brzmi: czy robisz dobre rzeczy?

Brzmi: czy robisz to, czego uczy cię Ojciec?

Bo tylko wtedy człowiek wychodzi z „niskości” i zaczyna żyć „z wysoka”. I tylko wtedy spojrzenie na krzyż nie jest symbolem…

ale początkiem życia.

Przyjdź, Duchu Święty

Przyjdź, Duchu Święty

Pięćdziesiątnica przypomina, że bez Ducha Świętego nie ma prawdziwego chrześcijaństwa. Uczniowie zamknięci w wieczerniku zostają przemienieni w odważnych świadków Ewangelii. Duch Święty nie jest dodatkiem do wiary, ale jej życiem, ogniem i mocą. To On jednoczy Kościół, uzdalnia do przebaczenia, prowadzi do prawdy i odnawia ludzkie serce. Dzisiejsze czytania są zaproszeniem, by przestać żyć jedynie religijną rutyną i pozwolić Duchowi Świętemu działać z mocą w codziennym życiu.

Własna postawa

Własna postawa

Paweł w kajdanach pozostaje wolny sercem. Nawet w więzieniu wykorzystuje każdą okazję, by głosić Jezusa i dawać świadectwo nadziei. Dzisiejsze czytania pokazują, że chrześcijanin nie jest wezwany do bierności wobec niesprawiedliwości, ale do życia w prawdzie, odwadze i gorliwości. Jezus przypomina Piotrowi: „Ty pójdź za Mną” — mniej zajmowania się innymi, więcej osobistej wierności Ewangelii. To wezwanie do sprawiedliwości, duchowej wolności i skupienia na własnym powołaniu zamiast ciągłego oceniania innych.

Kategorie