BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

Homilia 16.04.2025 – Spotkanie „Modlitwa Jezusa” – ks Mirosław Żak

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.
Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam?” A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.
W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: „Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?”
On odrzekł: „Idźcie do miasta, do znanego wam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski, u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami.”
Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z Dwunastoma. A gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę, powiadam wam, jeden z was mnie wyda.”
Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: „Chyba nie ja, Panie?”
On zaś odpowiedział: „Ten, który ze mną rękę zanurzył w misie, ten mnie wyda.
Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.”
Wtedy Judasz, który miał Go wydać, rzekł: „Czyżbym ja, Rabbi?”
Odpowiedział mu: „Tak, ty.”
Oto słowo Pańskie.

 

Moi Drodzy, dzisiaj jest ostatni dzień Wielkiego Postu. Jutro Wielki Czwartek.
Przed południem w katedrach jest sprawowana tzw. Msza Krzyżma, podczas której poświęcane są oleje, które służą potem przez cały rok do udzielania sakramentów świętych.
Olej jest znakiem Ducha Świętego – olejem namaszcza się dzieci podczas chrztu, bierzmowanych, kapłanów przy święceniach oraz chorych przy sakramencie namaszczenia. To znak Ducha Świętego, który przenika człowieka – tak jak olej wnika w ciało – wtedy, kiedy są udzielane sakramenty.
Wiele osób teraz stoi i czeka na sakrament pojednania – to również sakrament, w którym Duch Święty oczyszcza człowieka z grzechu mocą krwi Jezusa, wylanej na Golgocie.
Liturgia Słowa w tych dniach Wielkiego Tygodnia wprowadza nas w atmosferę Triduum Sacrum, które rozpoczyna się Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Wtedy nie tylko wspominamy, ale uczestniczymy w misterium ustanowienia Eucharystii przez Pana Jezusa.
Potem trwa jedna wielka liturgia, która swój ostateczny finał ma w Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę.
W tych dniach – także w dzisiejszej Liturgii Słowa, w dzisiejszej Ewangelii – powtarza się słowo „Pascha”.
Pascha oznacza przejście. W Starym Testamencie, w historii narodu wybranego, Pascha to było przejście i wyjście z niewoli egipskiej. Temu wydarzeniu towarzyszył posiłek: należało spożyć baranka, a jego krwią pokropić drzwi i progi domów, w których Żydzi spożywali ten posiłek.
Każdego roku Izraelici obchodzili święto Paschy na pamiątkę tych wydarzeń. Kto mógł, pielgrzymował do Jerozolimy, w świątyni zabijano baranka, a potem w gronie rodziny lub wspólnoty – zwykle kilkunastoosobowej – spożywano baranka z innymi pokarmami, wspominając wyjście z niewoli egipskiej, przejście przez Morze Czerwone.
Ale tamta Pascha była zapowiedzią tej Paschy, która dokonała się w życiu Jezusa.
Dzisiejsza Ewangelia mówi o tym, że uczniowie przygotowują właśnie taką Paschę, by ją spożyć z Panem Jezusem. Tylko – to bardzo charakterystyczne – żadna Ewangelia nie wspomina, że na tej ostatniej wieczerzy był baranek zabity w świątyni jerozolimskiej.
Dlaczego?
Bo Barankiem jest Jezus – to On gładzi grzechy świata.
To Jego krew oczyszcza nas z grzechu.
Jezus przez swoją śmierć przechodzi do zmartwychwstania – dokonuje się Jego Pascha.
Ale, moi Drodzy, jest jeszcze jeden wymiar Paschy – to nasza Pascha.
Pascha oznacza również przejście z niewoli grzechu do życia Bożego, do życia łaski.
I to misterium Paschy dokonuje się w nas w momencie chrztu – od grzechu do życia łaski.
Coraz więcej ludzi przyjmuje chrzest jako dorośli.
W niektórych krajach – na przykład we Francji czy Stanach Zjednoczonych – w ostatnich latach gwałtownie rośnie liczba dorosłych przyjmujących chrzest.
Wzrost o kilkadziesiąt procent z roku na rok.
To świadczy o nowym poruszeniu Ducha Świętego w miejscach, gdzie przez lata wiara była zaniedbywana, marginalizowana, gdzie było wielkie zeświecczenie.
A teraz Duch porusza ludzkie serca i dorośli, którzy usłyszeli Dobrą Nowinę o zbawieniu – o Jezusie, który za nas umarł i zmartwychwstał – proszą o to, by wejść w misterium, wejść w nowe życie łaski z Jezusem.
Bo chrzest zanurza człowieka w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, czyniąc nasze życie paschalnym.
I jednym z kulminacyjnych momentów Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę jest odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych.
Chcemy w ten sposób na nowo wyrazić, że pragniemy, by nasze życie było paschalne – że nie chcemy trwać w grzechu, ale żyć życiem, które przyniósł Jezus Zmartwychwstały, którym nas obdarowuje w sakramentach, zwłaszcza w Eucharystii, karmiąc nas sobą.
Życie chrześcijanina ma być życiem paschalnym.
Przez chrzest jesteśmy zanurzeni w Paschę Jezusa – w Jego mękę, śmierć, zmartwychwstanie, w Jego zwycięstwo, w Jego przejście.
I liturgia, którą będziemy przeżywać, to nie jest tylko wspomnienie wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat – ona nas zaprasza do uczestnictwa, do wejścia w misterium.
Chcemy razem z Jezusem iść przez życie, chcemy się Nim karmić, chcemy Go przyjmować, chcemy Go słuchać, chcemy za Nim iść – po to, by ostatecznie osiągnąć cel naszej ziemskiej pielgrzymki, jakim jest Ziemia Obiecana – czyli niebo.
Amen.

Przywództwo chrześcijańskie oparte na wartościach. Czego naprawdę uczy Męski Azymut 10?

Przywództwo chrześcijańskie oparte na wartościach. Czego naprawdę uczy Męski Azymut 10?

Czym naprawdę kieruje się lider chrześcijański: skutecznością, strategią czy wartościami zakorzenionymi w Bogu? Spotkanie Męskiego Azymutu 10 z 15 stycznia 2026 r., prowadzone przez Billa Moyera, pokazało, że trwałe przywództwo rodzi się nie z technik zarządzania, lecz z nawrócenia serca i spójności życia opartej na wartościach ewangelicznych.