BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | kwi 7, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

Kerygmat, który porusza serce – i zmienia życie

Pierwsze dni po Zmartwychwstaniu pokazują coś niezwykle prostego, a jednocześnie radykalnego: chrześcijaństwo rodzi się nie z idei, ale z doświadczenia.

Święty Piotr głosi: Jezus żyje. I dzieje się coś konkretnego – słuchacze „przejęli się do głębi serca”.

To nie jest ciekawość.
To nie jest refleksja intelektualna.
To jest moment, w którym prawda dotyka serca.

I natychmiast rodzi się pytanie: „Co mamy czynić?”

Kerygmat nie zostawia człowieka w spokoju

To jest istota kerygmatu – pierwszego głoszenia.

Nie informuje.
Nie tylko wyjaśnia.
On wzywa.

Bo jeśli Jezus:

  • naprawdę umarł za moje grzechy,
  • naprawdę zmartwychwstał,
  • naprawdę żyje…

…to nie mogę już zostać taki sam.

Dlatego Piotr odpowiada jasno: „Nawróćcie się.”

Nie poprawcie trochę życia. 
Nie pomyślcie o tym kiedyś.
Nie uporządkujcie drobiazgów.

Nawróćcie się – zmieńcie kierunek.

Serce musi zostać poruszone

Dziś często próbujemy budować wiarę na wiedzy.
Na argumentach.
Na strukturach.

A tymczasem Ewangelia pokazuje coś innego: wiara zaczyna się wtedy, gdy serce zostaje poruszone.

Bez tego:

  • wszystko zostaje na poziomie teorii,
  • można „wiedzieć o Jezusie”, a nie żyć z Nim,
  • można słuchać i… nic się nie zmienia.

Dlatego tak bardzo potrzebujemy dziś kerygmatu.
Nie tylko raz w życiu.
Ale wciąż na nowo.

Bo serce stygnie.
Bo przyzwyczajenie zabija ogień.
Bo łatwo zamienić relację w religijny schemat.

Maria Magdalena – spotkanie, które zmienia wszystko

Ewangelia mówi o Marii Magdalenie.

Ona nie analizuje. 
Ona nie tworzy teorii.

Ona spotyka Jezusa.

I to jedno spotkanie:

  • wyprowadza ją z ciemności,
  • daje jej nową tożsamość,
  • czyni ją pierwszym świadkiem Zmartwychwstania.

To jest klucz.

Nie chodzi o to, żeby wiedzieć, że Jezus żyje.
Chodzi o to, żeby spotkać Żyjącego.

Czy Jezus już zmienił moje życie?

To jest pytanie, które nie daje się ominąć.

Można:

  • znać Ewangelię,
  • uczestniczyć w liturgii,
  • być „blisko” Kościoła…

…i jednocześnie żyć tak, jakby Jezus nie miał realnego wpływu na moje decyzje.

A przecież spotkanie ze Zmartwychwstałym zawsze coś zmienia.

Może nie wszystko od razu.
Może nie spektakularnie.
Ale realnie.

Zmienia:

  • sposób myślenia,
  • sposób patrzenia na grzech,
  • sposób podejmowania decyzji,
  • sposób przeżywania relacji.

Kerygmat jest na dziś

To nie jest przesłanie tylko dla „początkujących”.

To jest słowo na każdy dzień:

  • gdy wiara słabnie,
  • gdy serce stygnie,
  • gdy życie się komplikuje,
  • gdy wraca grzech,
  • gdy tracimy sens.

Wtedy trzeba wrócić do początku:

Jezus żyje.
Umarł za mnie.
Zmartwychwstał dla mnie.
Jest obecny teraz.

I zapytać na nowo:

co mam czynić?

Na koniec

Chrześcijaństwo nie zaczyna się od „powinienem”. Zaczyna się od spotkania.

A spotkanie rodzi decyzję. Dlatego najważniejsze pytanie brzmi: czy pozwalam Jezusowi naprawdę dotknąć mojego serca?

Bo tylko wtedy możliwe jest to, co wydarzyło się na początku: poruszenie → nawrócenie → nowe życie.

Dlaczego „pełni Ducha”, a nie tylko „sprawni”?

Dlaczego „pełni Ducha”, a nie tylko „sprawni”?

Pierwotny Kościół pokazuje, że skuteczność nie rodzi się z organizacji, ale z działania Ducha Świętego. Wybór diakonów „pełnych Ducha i mądrości” uczy, że nawet najbardziej praktyczna służba potrzebuje duchowego fundamentu. Ewangelia o Jezusie kroczącym po jeziorze przypomina, że w ciemnościach i lęku najważniejsza jest Jego obecność – to ona prowadzi do bezpiecznego brzegu. Jak odkryć swoje miejsce w Kościele i nauczyć się działać w mocy Ducha, a nie tylko własnych sił?

Zostaw Bogu to, co jest Jego

Zostaw Bogu to, co jest Jego

Czy każdą sytuację trzeba od razu oceniać i rozstrzygać? Postawa Gamaliela pokazuje, że czasem większą mądrością jest powściągliwość i zaufanie Bogu. Dzisiejsza Ewangelia uczy natomiast, że Bóg działa tam, gdzie człowiek daje Mu to, co ma – nawet jeśli wydaje się to niewystarczające.

Od pustki do wolności. Mężczyźni uczą się wybierać życie

Od pustki do wolności. Mężczyźni uczą się wybierać życie

Spotkanie „U(nie)ZALEŻNIENIE” nie było tylko refleksją nad problemem uzależnień. Było wezwaniem do życia w prawdzie. Do wyjścia z iluzji, które obiecują szybkie rozwiązania, ale prowadzą do jeszcze większego zniewolenia. Do odkrycia, że wolność nie jest stanem osiągniętym raz na zawsze, ale decyzją, którą podejmuje się każdego dnia.

Kategorie