BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | mar 17, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

Nie mam człowieka…

To jedno zdanie brzmi w tej Ewangelii wyjątkowo mocno:
„Panie, nie mam człowieka…”.

Nie mam nikogo, kto by mnie podniósł.
Nie mam nikogo, kto by mnie wprowadził.
Nie mam nikogo, kto by był przy mnie, gdy najbardziej tego potrzebuję.

Trzydzieści osiem lat choroby. Trzydzieści osiem lat czekania. I w tym wszystkim nie tylko ból ciała, ale jeszcze głębszy dramat: samotność. Ten człowiek nie mówi: „jestem chory”. On mówi: „jestem sam”.

I może to jest najboleśniejsza choroba współczesnego świata.

Jezus nie zaczyna od tłumaczenia. Nie analizuje przeszłości. Zadaje jedno pytanie:

„Czy chcesz stać się zdrowym?”

To pytanie nie jest oczywiste. Bo można tak długo żyć w swoim stanie, że człowiek się do niego przyzwyczaja. Można wejść w mentalność ofiary, w usprawiedliwienia, w opowieść: „nie mam człowieka, więc nic się nie da zrobić”.

A Jezus mówi: wstań.

Nie: poczekaj na lepszy moment.
Nie: znajdź kogoś.
Nie: spróbuj jeszcze raz dojść do sadzawki.

„Wstań, weź swoje łoże i chodź”.

To jest przełom. Jezus nie tylko uzdrawia ciało. On wyprowadza człowieka z bierności.

Łoże, które było znakiem jego bezradności, staje się teraz znakiem jego wolności. Niesie to, co kiedyś niosło jego.

Ale historia nie kończy się na cudzie.

Jezus spotyka go później w świątyni i mówi coś bardzo poważnego:
„Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło”.

Czyli problem człowieka nie kończy się na chorobie fizycznej. Jest coś głębszego – stan serca.

I tu pojawia się pytanie, które bardzo mocno wybrzmiewa w tej Ewangelii:

Nie tylko: czy ja mam człowieka?
Ale: czy ja jestem człowiekiem dla innych?

Czy ktoś przy mnie może wstać?
Czy ktoś przy mnie może odzyskać nadzieję?
Czy ktoś przy mnie przestaje być sam?

Bo świat jest pełen ludzi, którzy leżą przy swoich „sadzawkach” – w swoich kryzysach, uzależnieniach, samotności, bezradności.

I wielu z nich może dziś powiedzieć dokładnie to samo:
„Nie mam człowieka”.

Może właśnie dlatego Jezus najpierw przychodzi do nas. Podnosi nas. Uczy nas chodzić. A potem posyła nas dalej.

Żebyśmy stali się odpowiedzią na czyjeś wołanie.

Miłość się silniejsza od przemocy

Miłość się silniejsza od przemocy

Historia Nabota pokazuje, jak chciwość prowadzi do niesprawiedliwości, manipulacji i zniszczenia drugiego człowieka. Jezus w Kazaniu na Górze przekracza logikę odwetu „oko za oko” i objawia drogę miłości, przebaczenia oraz wolności od nienawiści. Chrześcijanin jest wezwany do walki ze złem bez ulegania jego metodom i do zachowania serca pełnego miłości nawet wobec niesprawiedliwości.

Królestwo kapłanów i lud święty

Królestwo kapłanów i lud święty

Jezus widzi tłumy jak owce bez pasterza i wzywa swoich uczniów do udziału w żniwie. Chrześcijanie przez chrzest zostali włączeni do ludu Bożego i uczestniczą w królewskim kapłaństwie Chrystusa. Ewangelia przypomina, że nowa ewangelizacja jest skierowana także do ochrzczonych, którzy utracili żywą relację z Jezusem. Łaska Boża poprzedza nasze nawrócenie, ale domaga się odpowiedzi i współpracy.

Być w sprawach Ojca

Być w sprawach Ojca

Dwunastoletni Jezus w świątyni objawia swoją wyjątkową relację z Ojcem i zapowiada misję, którą wypełni aż po krzyż i zmartwychwstanie. Ewangelia pokazuje jednocześnie, że Syn Boży wzrastał w posłuszeństwie Maryi i Józefowi. Proroctwo Izajasza przypomina o błogosławieństwie narodu wybranego oraz o Bożym planie zbawienia obejmującym wszystkie narody. To wezwanie, by szukać własnego miejsca w sprawach Ojca i z ufnością podążać za Chrystusem.

Kategorie