BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | mar 16, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

Zaufanie Słowu

Urzędnik królewski przychodzi do Jezusa z bardzo konkretną prośbą. Jego syn umiera. W tej sytuacji nie ma już miejsca na dywagacje teologiczne ani religijne spory. Jest tylko ojciec i jego dziecko. Dlatego jego prośba jest prosta i bardzo ludzka:

„Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko”.

W tej prośbie kryje się coś jeszcze – oczekiwanie, że Jezus zadziała według naszego scenariusza. Przyjdzie, dotknie, stanie przy łóżku chorego, zrobi coś widzialnego. Tak zwykle wyobrażamy sobie działanie Boga: konkretny gest, znak, spektakularny moment. Jezus jednak odpowiada inaczej. Nie idzie z nim do Kafarnaum. Nie wykonuje żadnego widzialnego gestu. Mówi tylko jedno zdanie:

„Idź, syn twój żyje”.

I na tym kończy się rozmowa. To bardzo niezwykła chwila Ewangelii. Cud jeszcze się nie objawił. Syn nadal jest daleko. Ojciec nie ma żadnego dowodu. Ma tylko Słowo Jezusa. I właśnie w tym miejscu rodzi się prawdziwa wiara.

Ewangelista zapisuje krótkie, ale bardzo ważne zdanie:

„Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł”.

To jest moment przełomowy. Ten człowiek nie widzi jeszcze cudu. Nie ma żadnej gwarancji. A jednak wraca do domu. Uwierzył słowu. Dopiero później, w drodze, spotykają go słudzy i mówią, że syn żyje. Wtedy okazuje się, że dokładnie w tej godzinie, w której Jezus wypowiedział swoje Słowo, choroba ustąpiła.

Ta Ewangelia pokazuje bardzo ważną prawdę: Bóg często działa inaczej, niż się spodziewamy. My mówimy: „Panie, przyjdź, zrób coś teraz, tak jak ja to widzę”. A Jezus odpowiada słowem, które wymaga zaufania. Czasem cud zaczyna się właśnie wtedy, gdy człowiek zaufa słowu Boga bardziej niż własnym schematom. Dlatego ta historia nie jest tylko opowieścią o uzdrowieniu. To historia o wierze, która rodzi się z zaufania. Uwierzyć słowu Jezusa oznacza uwierzyć, że Bóg naprawdę wie, co robiA to wymaga pokory.

Bo wtedy trzeba przyznać, że nasze rozwiązania nie zawsze są najlepsze. Że Bóg widzi dalej. Że Jego drogi są skuteczniejsze niż nasze plany.

I że warto pamiętać o jednej prostej prawdzie: to On jest Bogiem, nie my.

– Andrzej Lewek

Dlaczego „pełni Ducha”, a nie tylko „sprawni”?

Dlaczego „pełni Ducha”, a nie tylko „sprawni”?

Pierwotny Kościół pokazuje, że skuteczność nie rodzi się z organizacji, ale z działania Ducha Świętego. Wybór diakonów „pełnych Ducha i mądrości” uczy, że nawet najbardziej praktyczna służba potrzebuje duchowego fundamentu. Ewangelia o Jezusie kroczącym po jeziorze przypomina, że w ciemnościach i lęku najważniejsza jest Jego obecność – to ona prowadzi do bezpiecznego brzegu. Jak odkryć swoje miejsce w Kościele i nauczyć się działać w mocy Ducha, a nie tylko własnych sił?

Zostaw Bogu to, co jest Jego

Zostaw Bogu to, co jest Jego

Czy każdą sytuację trzeba od razu oceniać i rozstrzygać? Postawa Gamaliela pokazuje, że czasem większą mądrością jest powściągliwość i zaufanie Bogu. Dzisiejsza Ewangelia uczy natomiast, że Bóg działa tam, gdzie człowiek daje Mu to, co ma – nawet jeśli wydaje się to niewystarczające.

Od pustki do wolności. Mężczyźni uczą się wybierać życie

Od pustki do wolności. Mężczyźni uczą się wybierać życie

Spotkanie „U(nie)ZALEŻNIENIE” nie było tylko refleksją nad problemem uzależnień. Było wezwaniem do życia w prawdzie. Do wyjścia z iluzji, które obiecują szybkie rozwiązania, ale prowadzą do jeszcze większego zniewolenia. Do odkrycia, że wolność nie jest stanem osiągniętym raz na zawsze, ale decyzją, którą podejmuje się każdego dnia.

Kategorie