13 czerwca 2026. Sobota. Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Czytania: (Iz 61, 9-11); (1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd); Aklamacja (Łk 2, 19); (Łk 2, 41-51);
Prorok Izajasz mówi o Izraelu:
„Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem błogosławionym Pana”.
Czy te słowa są nadal aktualne?
Kościół po Soborze Watykańskim II odpowiada: tak, ale trzeba je rozumieć we właściwej perspektywie.
Św. Paweł w Liście do Rzymian bardzo wyraźnie stwierdza:
„Dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11,29).
Bóg nie odwołał swojego wybrania Izraela. Naród żydowski pozostaje narodem przymierza, narodem patriarchów, proroków i obietnic. To przez Izrael przyszły na świat Pisma, Przymierze, kult świątynny i przede wszystkim Mesjasz – Jezus Chrystus.
Jednocześnie Nowy Testament pokazuje, że obietnica dana Abrahamowi rozszerza się na wszystkie narody. Nie jest już ograniczona do jednego ludu.
Dlatego Izajasz mówi nie tylko o błogosławieństwie Izraela, ale również:
„Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów”.
To właśnie dzieje się w Chrystusie.
Nie ma więc teologii zastąpienia w prostym sensie: „Kościół zajął miejsce Izraela, a Izrael został odrzucony”.
Raczej mamy do czynienia z tajemnicą rozszerzenia obietnicy. Korzeń pozostaje ten sam, ale gałęzie zostały wszczepione z narodów pogańskich (por. Rz 11).
Jak więc Bóg błogosławi Żydom dzisiaj?
pozostają nosicielami pamięci o jedynym Bogu;
zachowali Pisma, które czyta również Kościół;
są świadectwem wierności Boga działającego przez historię;nadal są objęci Bożym planem zbawienia;
ich istnienie przypomina chrześcijanom o korzeniach wiary.
Przechodząc do Ewangelii, widzimy dwunastoletniego Jezusa.
To niezwykła scena.
Po raz pierwszy Jezus sam wypowiada słowa zapisane w Ewangelii:
„Powinienem być w tym, co należy do mego Ojca”.
Już jako dwunastolatek zna swoją tożsamość i misję.
Wie, kim jest.
Wie, do kogo należy.
Wie, po co przyszedł.
A jednak zaraz potem dzieje się coś równie ważnego:
„Wrócił do Nazaretu i był im poddany”.
Jezus nie realizuje misji przez bunt.
Nie gardzi rodziną.
Nie odrzuca autorytetu Maryi i Józefa.
Syn Boży wybiera drogę ukrycia, cierpliwego wzrastania i posłuszeństwa.
To cenna lekcja dla ludzi gorliwych. Czasem odkrywamy jakieś powołanie, wizję, charyzmat i chcemy natychmiast działać. Jezus pokazuje, że między odkryciem misji a jej publiczną realizacją może być kilkanaście lat zwyczajnej, wiernej codzienności.
Może więc najważniejsze pytanie tych czytań brzmi:
Czy jestem w sprawach Ojca?
Nie tylko podczas modlitwy czy rekolekcji.
Czy moje małżeństwo jest sprawą Ojca? Czy moja praca jest sprawą Ojca? Czy moje przyjaźnie są sprawą Ojca? Czy moja służba w Kościele jest sprawą Ojca?
Maryja nie wszystko rozumiała. Ewangelia podkreśla:
„Oni jednak nie zrozumieli”.
Ale zachowywała te sprawy w sercu.
To również droga ucznia. Nie wszystko rozumieć od razu, ale ufać, rozważać i iść za Jezusem krok po kroku.
Bo ostatecznie nie chodzi o to, by wszystko pojąć.
Chodzi o to, by – jak Jezus – żyć w tym, co należy do Ojca.




