BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | maj 14, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE | 0 komentarzy

Trwały owoc

14 maja 2026 Święto św. Macieja, apostoła. Czytania: (Dz 1,15-17.20-26); (Ps 113,1-8); Aklamacja (J 15,16); (J 15,9-17);

Dzisiejsze czytania pokazują Kościół w bardzo szczególnym momencie. Jezus już wstąpił do nieba. Apostołowie zostali sami — przynajmniej po ludzku. Jeszcze nie nastąpiła Pięćdziesiątnica. Jeszcze nie zesłał się Duch Święty. A jednak Kościół już działa, rozeznaje i podejmuje decyzje.

To niezwykle ważne. Kościół od początku nie był budowany wyłącznie na emocjach, spontaniczności czy charyzmie pojedynczych ludzi. Był wspólnotą rozeznającą wolę Boga.

Rana po Judaszu

Pierwszy obraz jest bardzo bolesny. Judasz „zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu”. To zdanie pokazuje dramat wolności człowieka.

Można być blisko Jezusa, słuchać Jego słów, uczestniczyć w cudach, należeć do wspólnoty uczniów…

…a jednak odejść własną drogą.

To mocne ostrzeżenie również dla nas. Wiara nie jest jednorazową deklaracją. Trwanie przy Jezusie wymaga codziennego wyboru.

Kościół nie zatrzymuje się na zdradzie

A jednak Kościół nie pozostaje sparaliżowany dramatem Judasza.

Piotr nie buduje wspólnoty wokół rozczarowania, lęku, rozdrapywania ran, ciągłego analizowania zdrady.

Kościół patrzy dalej. To bardzo ważna lekcja. Także dziś łatwo zatrzymać się na kryzysach, zgorszyć się grzechem ludzi Kościoła, utracić nadzieję, skupić się bardziej na upadkach niż na misji.

Apostołowie pokazują inną drogę:  wracają do modlitwy,  wracają do Słowa,  wracają do misji.

„Ty, Panie, znasz serca wszystkich”

To jedno z najpiękniejszych zdań dzisiejszych czytań. Apostołowie wiedzą oni widzą tylko zewnętrzność, Bóg widzi serce.

Dlatego rozeznanie zaczyna się od modlitwy. Nie od polityki. Nie od układów. Nie od ludzkich kalkulacji.

Ale od pytania  „Panie, kogo Ty wybrałeś?”

Nie wyście Mnie wybrali

I właśnie tę prawdę potwierdza Jezus w Ewangelii. To Bóg pierwszy wybiera człowieka.

To niezwykle uwalniające. Chrześcijaństwo nie zaczyna się od naszej doskonałości, naszych zasług, naszych kompetencji.

Zaczyna się od Bożego wyboru i Bożej miłości. Maciej nie „wygrał konkursu”. Został wybrany.

Tak samo jest z każdym powołaniem: do małżeństwa, do kapłaństwa, do ojcostwa, do wspólnoty, do służby.

Najpierw jest łaska.
Potem odpowiedź człowieka.

Jezus nazywa uczniów przyjaciółmi

To niezwykłe. Bóg nie chce relacji niewolniczej. Nie szuka tylko wykonawców poleceń.

Jezus mówi:

„Nazwałem was przyjaciółmi”.

Przyjaciel zna serce, jest blisko, uczestniczy w życiu, ufa, współdziała.

Chrześcijaństwo nie jest więc jedynie systemem zasad moralnych.

To relacja miłości.

Przykazanie najtrudniejsze

I właśnie dlatego centrum Ewangelii nie jest sukces, skuteczność, organizacja, wielkie dzieła.

Centrum jest miłość. „Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem”.

A Jezus kocha aż po krzyż, aż po oddanie życia, aż po przebaczenie nieprzyjaciołom.

To miłość bardzo konkretna. Nie emocjonalna deklaracja. Nie religijny slogan. Ale codzienna decyzja.

Owoc, który trwa

Jezus mówi:

„Wybrałem was, abyście szli i owoc przynosili”.

Nie chodzi tylko o aktywność. Nie chodzi o „robienie rzeczy”. Można być bardzo zajętym religijnie, a nie przynosić trwałego owocu.

Owocem Ewangelii są przemienione serca, świętość, miłość, wierność, ludzie prowadzeni do Boga.

I tylko taki owoc trwa naprawdę.

Uczniostwo nie jest wymagające. Kosztuje wszystko

Uczniostwo nie jest wymagające. Kosztuje wszystko

Hiob mówi o wielkości Boga nie z bezpiecznego miejsca, lecz z głębokości doświadczenia, którego sam nie potrafi zrozumieć, natomiast Jezus pokazuje, co oznacza spotkanie z takim Bogiem, kiedy mówi człowiekowi: „Pójdź za Mną”. Uczniostwo nie jest jedną z wielu życiowych aktywności, ponieważ Chrystus nie chce otrzymać jedynie fragmentu naszego czasu i zaangażowania, ale pragnie stać się punktem odniesienia dla całego życia.

Skąd mnie znasz?

Skąd mnie znasz?

Bóg nie zna nas jedynie dlatego, że należy do Niego całe stworzenie, ale zna niepowtarzalną historię każdego człowieka, także tę jej część, której nie pokazujemy innym. Natanael odkrywa jednak coś jeszcze większego: Tym, który zna jego osobistą historię, jest Syn Człowieczy, któremu powierzono panowanie nad narodami i którego królestwo nie przeminie.

Kiedy przychodzi próba

Kiedy przychodzi próba

Nie musimy prosić Boga o cierpienie, aby udowodnić Mu swoją wiarę, możemy natomiast prosić o ochronę przed złem i o siłę do zachowania wierności, kiedy pojawi się próba, której nie potrafimy uniknąć. Hiob pokazuje, że wiara może trwać również wtedy, gdy człowiek przestaje rozumieć własną historię, a Jezus przypomina, że prawdziwa wielkość nie polega na samowystarczalności, lecz na pokornej zależności od Boga.

Kategorie