20 maja 2026 Środa siódmego tygodnia okresu Wielkanocnego, Czytania: (Dz 20,28-38); (Ps 68,29-30.33-36); Aklamacja (J 17,21); (J 17,11b-19);
„Uważajcie na samych siebie i na całą trzodę…”
To jedno z najbardziej dojrzałych i najbardziej ojcowskich przemówień św. Pawła. Nie przemawia już jak młody misjonarz pełen dynamiki. Mówi jak człowiek, który przeszedł przez cierpienie, zdrady, prześladowania i wielką odpowiedzialność za Kościół.
I właśnie dlatego jego słowa mają taką wagę. Paweł nie zostawia uczniom strategii sukcesu. Nie daje im planu budowania religijnej organizacji. Nie mówi o wpływach, strukturach czy zabezpieczeniach.
Mówi:
„Uważajcie na siebie i na całą trzodę”.
Najpierw „na siebie”
To bardzo ważna kolejność.
Nie można prowadzić innych, jeśli samemu gubi się drogę. Nie można mówić o Jezusie, nie żyjąc z Nim. Nie można strzec owczarni, zaniedbując własne serce.
Dlatego chrześcijaństwo zaczyna się od nawrócenia własnego wnętrza. Od czuwania nad swoim sumieniem, pychą, egoizmem, zmęczeniem, letniością, duchowym rozproszeniem.
To wezwanie jest aktualne dla biskupów, księży, liderów, ojców rodzin, ale też dla każdego ucznia Jezusa.
Wzajemna odpowiedzialność
„Uważajcie… na całą trzodę”.
Kościół nie jest zbiorem samotnych jednostek. Jesteśmy odpowiedzialni jedni za drugich.
To niezwykle mocny rys chrześcijaństwa pierwotnego bracia towarzyszyli sobie, modlili się za siebie, upominali się nawzajem, wspierali słabych, razem rozeznawali, razem cierpieli, razem płakali.
Dzisiejszy świat bardzo promuje indywidualizm: „moja duchowość”, „moja relacja z Bogiem”, „moja droga”.
A tymczasem Ewangelia prowadzi do braterstwa.
Do Kościoła. Do wspólnoty. Do odpowiedzialności za innych.
„Wejdą wilki drapieżne”
Paweł jest realistą.
Wie, że Kościół będzie doświadczał: fałszywych nauk, manipulacji, rozbijania jedności, ludzi szukających własnej chwały.
Dlatego tak mocno wraca temat prawdy. Jezus modli się dziś:
„Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą”.
Nie każda emocja jest Duchem Świętym. Nie każda duchowość prowadzi do Boga. Nie każda religijna atrakcyjność jest Ewangelią.
Prawda ma konkretne imię: Jezus Chrystus.
„Aby moją radość mieli w sobie”
To zaskakujące. Jezus mówi o pełni radości… w kontekście prześladowania, odrzucenia, walki duchowej, życia „nie ze świata”.
Bo chrześcijańska radość nie rodzi się z wygody. Rodzi się z jedności z Ojcem.
To dlatego święci potrafili mieć pokój pośród cierpienia, w więzieniach, w prześladowaniach, w ubóstwie.
Ich źródło było głębiej.
„Upadł na kolana i modlił się razem ze wszystkimi”
To jeden z najpiękniejszych obrazów Kościoła. Nie wykład. Nie struktura. Nie administracja. Wspólna modlitwa.
Paweł nie tylko nauczał. On kochał tych ludzi. Płakał z nimi. Modlił się za nich. Towarzyszył im.
To bardzo ważna lekcja także dla współczesnego Kościoła: najpierw relacja, potem struktura.
Najpierw człowiek. Potem organizacja.
„Więcej szczęścia jest w dawaniu”
To logika całkowicie przeciwna światu.
Świat mówi zabezpiecz siebie, zbieraj, buduj swoją pozycję, chroń swoje.
A Jezus mówi:
„Więcej szczęścia jest w dawaniu”.
Miłość zawsze kosztuje. Ale właśnie w tym koszcie odkrywamy sens życia.
Paweł pokazuje to całym swoim życiem pracował własnymi rękami, wspierał słabych, nie szukał pieniędzy, nie budował własnego królestwa.
Bo wiedział, że Ewangelia nie jest drogą kariery. Jest drogą oddania.
„Nie są ze świata”
Jezus nie prosi Ojca:
„zabierz ich ze świata”.
Chrześcijanin nie ma uciekać od świata. Ma żyć w świecie inaczej.
Z innym sercem. Z inną logiką. Z innym źródłem życia.
Dlatego Jezus modli się:
„Uświęć ich w prawdzie”.
Świętość nie jest religijnym dodatkiem. To życie zanurzone w Bożej prawdzie.
Kościół ludzi prawdy i braterstwa
Dzisiejsze czytania pokazują Kościół modlący się razem, odpowiedzialny za siebie nawzajem, strzegący prawdy, wspierający słabych, żyjący radością Jezusa, zakorzeniony w miłości Ojca. To niezwykle aktualne wezwanie.
Bo świat coraz bardziej dzieli, zamyka ludzi w bańkach, buduje podejrzliwość, niszczy relacje.
A Jezus ciągle modli się:
„aby stanowili jedno”.
I ta modlitwa ciągle trwa.




