BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | maj 26, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE | 0 komentarzy

Oddać życie Jezusowi naprawdę

26 maja 2026, Wtorek VIII tygodnia zwykłego, Czytania: (1 P 1, 10-16); (Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4); Aklamacja (Mt 11, 25); (Mk 10, 28-31);

Prorocy tęsknili za tym, co my możemy dziś przeżywać. Święty Piotr pisze niezwykle mocno: prorocy badali, szukali i próbowali zrozumieć tajemnicę zbawienia, która miała objawić się w Chrystusie. Nawet aniołowie „pragną wejrzeć w te sprawy”. A my często traktujemy Ewangelię jak coś oczywistego, oswojonego, zwyczajnego.

Tymczasem chrześcijaństwo nie jest dodatkiem do życia. Jest wejściem w rzeczywistość, której wypatrywały pokolenia.

Dlatego Piotr wzywa: „Przepasawszy biodra waszego umysłu, bądźcie trzeźwi”. To bardzo męski obraz. Człowiek gotowy do drogi, walki i działania. Nie duchowo rozlazły. Nie ospały. Nie żyjący byle jak. Chrześcijanin ma być człowiekiem świadomym celu i powołania.

A tym celem jest świętość.

Nie moralna poprawność. Nie religijna fasada. Ale życie na wzór Boga: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty”. Świętość nie polega na ucieczce od świata, lecz na życiu pośród świata sercem należącym do Boga.

Dlatego Jezus mówi dziś o opuszczeniu wszystkiego dla Ewangelii. To nie jest tani religijny slogan. Każdy, kto naprawdę idzie za Jezusem, coś traci. Czasem relacje. Komfort. Bezpieczeństwo. Własne plany. Czasem opinię innych ludzi. Ewangelia kosztuje.

Ale Jezus równocześnie daje niezwykłą obietnicę: „stokroć więcej”. Chrześcijaństwo nie jest religią straty. Jest drogą przemiany. Człowiek oddaje Bogu to, co ma małe i kruche, a otrzymuje życie znacznie większe niż potrafił sobie wyobrazić.

I bardzo ważne: Jezus nie ukrywa, że dzieje się to „wśród prześladowań”. Ewangelia nie obiecuje wygodnego życia. Obiecuje sens, obecność Boga i życie wieczne.

Może właśnie dlatego wielu pierwszych staje się ostatnimi. Bo można być blisko religii, a daleko od Boga. Można uważać się za mocnych i duchowych, a nie mieć odwagi naprawdę oddać życia Jezusowi.

Świętość zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje pytać:
„Ile najmniej muszę dać Bogu?”
a zaczyna pytać:
„Jak całkowicie mogę do Niego należeć?”

 

Nie liście a owoce.

Nie liście a owoce.

Jezus przeklina figowiec i oczyszcza świątynię, pokazując, że Bóg nie szuka religijnych pozorów, lecz prawdziwych owoców wiary. Dzisiejsze czytania przypominają o roztropności, trzeźwości, modlitwie, przebaczeniu i miłości, która zakrywa wiele grzechów. Chrześcijanin jest wezwany do życia w prawdzie i owocności, a nie jedynie do zewnętrznej religijności.

Twoja wola

Twoja wola

Historia ofiary Abrahama i Izaaka nabiera pełnego sensu dopiero w świetle Getsemani i Golgoty. Abraham zostaje zatrzymany przed złożeniem syna w ofierze, ale Ojciec nie oszczędza własnego Syna, aby ocalić człowieka i otworzyć drogę do życia wiecznego. Dzisiejsze czytania ukazują dramat posłuszeństwa, zaufania i miłości Boga, który sam bierze na siebie cierpienie świata. Getsemani przypomina, że chrześcijaństwo nie jest ucieczką od trudności, ale wejściem w wolę Ojca razem z Jezusem Chrystusem.

Prawdziwe życie

Prawdziwe życie

Jezus świadomie idzie do Jerozolimy, by oddać swoje życie za człowieka. Dzisiejsze czytania pokazują tajemnicę drogocennej Krwi Chrystusa, która wykupuje człowieka z grzechu i daje nowe życie. Chrześcijaństwo nie opiera się na ludzkiej sile, lecz na ofierze Jezusa i wezwaniu do służby, pokory oraz miłości na wzór Chrystusa.

Kategorie