17 maja 2026 Niedziela Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Czytania: (Dz 1, 1-11); (Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9); (Ef 1, 17-23); Aklamacja (Mt 28, 19. 20); (Mt 28, 16-20);
„Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?”
To pytanie aniołów jest jednym z najbardziej poruszających pytań całych Dziejów Apostolskich. Uczniowie stoją na Górze Oliwnej i patrzą za odchodzącym Jezusem. Patrzą w niebo, bo przecież właśnie kończy się coś wielkiego. Jezus, którego dotykali, słuchali, za którym chodzili przez trzy lata, zostaje zabrany sprzed ich oczu.
Można ich zrozumieć. Chcieliby jeszcze zatrzymać tę chwilę. Jeszcze popatrzeć. Jeszcze zostać w tym doświadczeniu. Jeszcze nie wracać do trudnej rzeczywistości świata. Ale właśnie wtedy pada pytanie:
„Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?”
To pytanie jest niezwykle aktualne również dla Kościoła dzisiaj.
Wiara nie jest ucieczką od świata
Chrześcijaństwo nie polega na patrzeniu w niebo i odrywaniu się od rzeczywistości. Jezus nie zabiera uczniów z tego świata. Przeciwnie — posyła ich właśnie do świata.
Nie mówi:
- „Ukryjcie się”.
- „Zbudujcie sobie duchową enklawę”.
- „Czekajcie biernie na koniec”.
Mówi:
„Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”.
To ogromna różnica.
Wniebowstąpienie nie jest końcem misji
Czasem Wniebowstąpienie może wydawać się sceną pożegnania. Tymczasem to moment rozpoczęcia misji Kościoła.
Jezus odchodzi fizycznie… aby Jego obecność mogła rozszerzyć się przez uczniów na cały świat.
Od tej chwili ręce uczniów mają stać się Jego rękami, usta uczniów mają głosić Jego Ewangelię, serca uczniów mają nieść Jego miłość.
Kościół nie został powołany do biernego oczekiwania. Kościół został posłany.
„Niektórzy jednak wątpili”
To niezwykle pocieszające zdanie. Jezus wysyła na misję ludzi nieidealnych, przestraszonych, czasem pogubionych, czasem pełnych pytań.
A jednak właśnie im powierza świat. To ważne szczególnie dziś, gdy wielu chrześcijan czeka aż będą „doskonali”, aż wszystko zrozumieją, aż będą gotowi.
Tymczasem Jezus nie mówi: „Najpierw osiągnijcie perfekcję”.
Mówi:
„Idźcie”.
Duch Święty daje moc
Uczniowie sami z siebie nie byli zdolni do tej misji. Dlatego Jezus obiecuje:
„Otrzymacie moc Ducha Świętego”.
Chrześcijaństwo nie opiera się na ludzkiej sile. Nie chodzi o religijny aktywizm. Nie chodzi o marketing Kościoła.
Chodzi o moc Boga działającą w człowieku.
To Duch Święty daje odwagę, przełamuje lęk, otwiera serca, prowadzi do świadectwa.
„Czyńcie uczniów”
Jezus nie powiedział „budujcie religijną kulturę”, „organizujcie wydarzenia”, „twórzcie instytucje”.
Powiedział:
„Czyńcie uczniów”.
To znaczy: prowadźcie ludzi do spotkania z Jezusem, uczcie życia Ewangelią, pomagajcie dojrzewać w wierze, pokazujcie Ojca.
Uczeń to ktoś, kto zna głos Mistrza, żyje Jego słowem, idzie za Nim, sam staje się świadkiem.
Kościół między niebem a ziemią
Wniebowstąpienie pokazuje niezwykłe napięcie chrześcijaństwa. Mamy patrzeć w niebo… ale nie możemy zatrzymać się tylko na patrzeniu.
Mamy tęsknić za Królestwem… ale równocześnie żyć i służyć tutaj.
Mamy żyć nadzieją wieczności… ale równocześnie kochać konkretnych ludzi tu i teraz.
„Światłe oczy serca”
Święty Paweł modli się dziś:
„abyście mieli światłe oczy serca”.
To bardzo głęboka modlitwa.
Bo problemem człowieka często nie jest brak informacji o Bogu. Problemem jest brak duchowego widzenia. Można znać katechizm, znać teologię, znać religijne pojęcia…
…a nie widzieć jeszcze nadziei powołania, wielkości łaski, obecności Boga, sensu misji.
Duch Święty otwiera oczy serca.
Chrześcijaństwo jest ruchem
Dzieje Apostolskie zaczynają się od ruchu: Jezus posyła, Duch prowadzi, uczniowie wychodzą, Ewangelia przekracza granice.
Kościół umiera wtedy, gdy stoi w miejscu. Gdy tylko „wpatruje się w niebo”. Gdy zamyka się w sobie.
Żyje wtedy, gdy wychodzi.
„Ja jestem z wami”
I wreszcie najważniejsze. Jezus nie mówi:
„Poradzicie sobie”.
Mówi:
„Ja jestem z wami przez wszystkie dni”.
To właśnie dlatego można iść. Dlatego można ewangelizować. Dlatego można nieść Ewangelię światu.
Bo chrześcijaństwo nie jest realizowaniem projektu dla Boga. Chrześcijaństwo jest życiem z Jezusem, który ciągle jest obecny w swoim Kościele.




