BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | cze 18, 2026 | Artykuły, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

„Męskie synostwo – od wyrobnika do syna” – konferencja

„Męskie synostwo – od wyrobnika do syna”

Marcin Jakimowicz podjął temat, który nazwał jednym z najważniejszych w życiu chrześcijanina: przejście od mentalności najemnika do tożsamości syna. Punktem wyjścia było proste doświadczenie ojcostwa. Jego syn nigdy nie prosi o podstawową opiekę czy zainteresowanie, ponieważ wie, że otrzymuje je z samego faktu bycia synem. Tymczasem wielu chrześcijan żyje tak, jakby musieli nieustannie zabiegać o uwagę Boga i zasługiwać na Jego miłość. Właśnie to jest mentalność najemnika.

Centralną myślą konferencji było odkrycie, że chrześcijaństwo nie opiera się na zasługiwaniu, ale na przyjmowaniu daru. Jezus objawił Boga przede wszystkim jako Ojca. Jakimowicz zwrócił uwagę, że w Ewangelii św. Jana słowo „Ojciec” pojawia się dziesiątki razy, ponieważ właśnie relacja Ojca i Syna stanowi serce Ewangelii. Chrześcijaństwo wnosi do świata coś wyjątkowego – możliwość zwracania się do Boga słowami „Abba, Ojcze”.

Jednocześnie wielu ludzi ma ogromny problem z przyjęciem tej prawdy. Mówca przywołał doświadczenie modlitwy słowem „Abba”, podczas której niektórzy mężczyźni odczuwali wręcz wewnętrzny opór. Powodem są często trudne relacje z ziemskimi ojcami, doświadczenie odrzucenia, nieobecności lub przemocy. W efekcie człowiek zna teologię ojcostwa Boga, ale nie potrafi jej przełożyć na własne serce.

Ważnym obrazem konferencji była przypowieść o synu marnotrawnym. Jakimowicz, nawiązując do refleksji bpa Artura Ważnego, zwrócił uwagę na sandały, które ojciec zakłada wracającemu synowi. Są one znakiem wolności. Ojciec nie mówi: „Teraz będziesz już posłuszny”, ale pokazuje, że nawet po powrocie pozostaje wolny. Miłość Ojca nie jest więzieniem ani kontraktem. Można odejść i można wrócić. Co więcej, ojciec nie pozwala synowi wypowiedzieć przygotowanej wcześniej formułki: „Uczyń mnie choćby jednym z najemników”. Zamykając mu usta pocałunkiem, nie zgadza się na sprowadzenie synostwa do roli sługi.

Drugim wielkim bohaterem konferencji był Mojżesz. Jego życie zostało przedstawione jako długa droga odkrywania własnej tożsamości. Najpierw żył jako książę Egiptu, potem jako uciekinier z krwią na rękach, a dopiero później jako człowiek wybrany przez Boga. Jakimowicz podkreślił, że Bóg objawił się Mojżeszowi nie wtedy, gdy ten odnosił sukcesy, ale wtedy, gdy był świadomy swojej porażki i bezradności. To właśnie w miejscach słabości człowiek najpełniej odkrywa, że jest kochany nie za swoje osiągnięcia, ale dlatego, że jest dzieckiem Boga.

Mówca ostrzegał przed pokusą budowania relacji z Bogiem na praktykach religijnych traktowanych jako sposób zdobywania Jego przychylności. Modlitwa, post, nowenny czy inne formy pobożności są cennymi narzędziami, ale nie mogą stać się „walutą”, za pomocą której próbujemy kupić Bożą łaskę. Jak podkreślał, modlitwa nie jest zapłatą za łaskę, lecz sposobem jej przyjmowania. Bóg nie kocha bardziej człowieka, który odmówił nowennę pompejańską, niż tego, który był w stanie powiedzieć tylko jedno szczere „Zdrowaś Maryjo”.

Szczególne miejsce zajęło świadectwo o. Stanisława Jarosza. Historia jego zmagań, upadków i nawrócenia stała się ilustracją prawdy, że człowiek najczęściej odkrywa Bożą miłość właśnie wtedy, gdy kończą się jego własne możliwości. Przełomowym momentem było dla niego usłyszenie podczas spowiedzi słów: „Pokutę za ciebie zrobił Jezus Chrystus dwa tysiące lat temu”. Te słowa pomogły mu przejść od logiki zasługiwania do logiki przyjmowania zbawienia jako daru.

W końcowej części konferencji Jakimowicz wskazał na jeszcze jedną cechę syna – wolność wobec schematów. Przywołał historię Mojżesza, który raz miał uderzyć w skałę, a innym razem jedynie do niej przemówić. Bóg nie chce, aby człowiek mechanicznie powtarzał dawne rozwiązania. Syn słucha aktualnego głosu Ojca, podczas gdy najemnik przywiązuje się do metod, które kiedyś działały. Życie duchowe wymaga nieustannego wsłuchiwania się w Boga, który pozostaje wolny i twórczy.

Najważniejsze przesłanie konferencji

Chrześcijanin nie jest sługą próbującym zasłużyć na Bożą akceptację. Jest synem, który już został przyjęty, kochany i obdarowany. Wszystkie praktyki religijne mają sens tylko wtedy, gdy wypływają z relacji miłości, a nie z lęku czy potrzeby zdobywania Bożej przychylności. Droga duchowa polega na stopniowym porzucaniu mentalności najemnika i uczeniu się życia w wolności dziecka Bożego.

Podsumowanie konferencji

Konferencja: Męskie synostwo. Od wyrobnika do syna.

Marcin Jakimowicz
17 czerwca 2026


Kategorie