BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | mar 14, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE, Trzeźwym okiem | 0 komentarzy

Czy już stać mnie na Zbawienie?

Przypowieść o faryzeuszu i celniku dotyka jednego z najtrudniejszych miejsc w ludzkim sercu: prawdy o sobie. Faryzeusz robi przecież wiele dobrych rzeczy. Pości, daje dziesięcinę, stara się żyć religijnie. Problem nie polega więc na tym, że czyni dobro. Problem zaczyna się wtedy, gdy dobro staje się argumentem do wywyższania siebie.

Jego modlitwa w gruncie rzeczy nie jest spotkaniem z Bogiem. To raczej monolog o własnej sprawiedliwości. Bóg staje się tu tylko tłem, a centrum pozostaje człowiek.

Celnik natomiast nie ma czym się pochwalić. Stoi z daleka, nie podnosi oczu, bije się w piersi i mówi jedno zdanie:
„Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”.

Paradoks Ewangelii polega na tym, że ten drugi wychodzi usprawiedliwiony.

Dlaczego?

Bo uzdrowienie zaczyna się dopiero wtedy, gdy człowiek przyzna się do choroby. Trudno pokazać lekarzowi chorą nogę – łatwiej tę zdrową. Łatwiej opowiadać o swoich dobrych uczynkach niż o własnych ranach.

Tymczasem Bóg nie potrzebuje naszych raportów z pobożności. On i tak zna nas lepiej niż my sami – zna każdą kość, każdy włos na głowie, każde ukryte miejsce serca. Dlatego zbawienie nie jest systemem zasług. Nie da się go „opłacić” dobrymi uczynkami ani podnieść się za własne uszy.

Droga usprawiedliwienia prowadzi przez prawdę. Przez moment, w którym człowiek pozwala Bogu prześwietlić swoje serce i uznaje:
„Panie, potrzebuję Twojego miłosierdzia”.

I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwe uzdrowienie.

Bardziej słuchać Boga… ale jak?

Bardziej słuchać Boga… ale jak?

„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” – to zdanie często brzmi jak wezwanie do wolności. Ale czy na pewno rozumiemy je właściwie? Czy nie staje się ono czasem usprawiedliwieniem dla odrzucenia autorytetu Kościoła? Dzisiejsze czytania pokazują, że prawdziwe słuchanie Boga wymaga nie tylko odwagi, ale też pokory i zakorzenienia we wspólnocie.

Wyjść z więzienia i wejść w światło

Wyjść z więzienia i wejść w światło

Bóg potrafi otworzyć każde więzienie – grzechu, lęku czy uzależnienia. Ale czy człowiek chce z niego wyjść? Dzisiejsze czytania pokazują, że wolność wymaga współpracy z łaską, a życie w świetle – odwagi zmierzenia się z prawdą o sobie. Jezus nie przyszedł potępić, ale zbawić – pytanie tylko, czy chcemy podejść do światła.

Narodzić się na nowo

Narodzić się na nowo

Komentarz do Dz 4,32–37 i J 3,7–15. Wspólnota pierwotnego Kościoła jest owocem nowego narodzenia z Ducha. Jezus w rozmowie z Nikodemem pokazuje, że prawdziwa wiara to nie wiedza, ale nowe życie w Duchu Świętym.

Kategorie