BOŻY MĘŻCZYZNA W XXI WIEKU

utworzone przez | lip 9, 2026 | Artykuły, KOMENTARZE | 0 komentarzy

Więzy miłości

09 lipca 2026. Czwartek XIV tygodnia zwykłego. Czytania: (Oz 11,1.3-4.8c-9); (Ps 80,2-3.15-16); (Mk 1,15); (Mt 10,7-15);

Prorok Ozeasz odsłania niezwykle czułe oblicze Boga. Nie jest On odległym władcą ani bezosobową siłą. Jest Ojcem, który uczy swoje dziecko chodzić.

„Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem.”

To jeden z najbardziej poruszających obrazów w całym Starym Testamencie. Bóg nie prowadzi człowieka przemocą ani lękiem.

„Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości.”

On zna człowieka, bo sam go stworzył. Wie, jak zbudowane jest ludzkie serce. Dlatego nie prowadzi nas łańcuchami niewolników, lecz więzami miłości. Pełnię tego objawia dopiero Jezus – Bóg, który sam staje się człowiekiem, aby spotkać człowieka twarzą w twarz. Jeszcze mocniej brzmią słowa:

„Bogiem jestem, nie człowiekiem… nie przychodzę, żeby zatracać.”

To nie znaczy, że Bóg lekceważy grzech. Oznacza, że Jego pierwszym pragnieniem jest ocalenie człowieka. W Ewangelii Jezus przekazuje uczniom swoją misję.

„Idźcie i głoście… Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy.”

To niezwykle odważne polecenie. Ewangelia nie jest jedynie przekazywaniem wiedzy religijnej. Ma być głoszona w mocy Królestwa Bożego. Czy wierzymy jeszcze, że Bóg działa również dzisiaj? Że może uzdrawiać, uwalniać, przemieniać ludzkie życie? Jezus nie ograniczył tych znaków do swojej ziemskiej działalności. Posłał uczniów, aby kontynuowali Jego dzieło. Równie ważny jest sposób tej misji.

„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.”

Ewangelii nie można sprzedawać ani traktować jako narzędzia budowania własnej pozycji. Wszystko jest łaską i wszystko ma pozostać darem. Interesujące jest również polecenie:

„Wywiedzcie się, kto tam jest godny.”

Nie oznacza ono, że uczniowie mają oceniać ludzi. Mają raczej rozeznać, gdzie Bóg przygotował otwarte serce dla Ewangelii. Dlatego najpierw wypowiadają błogosławieństwo pokoju. Pokój jest ofiarowany każdemu. Jeśli zostanie przyjęty – pozostaje. Jeśli nie – wraca do głoszącego. Błogosławieństwo nie zależy od doskonałości człowieka, ale od hojności Boga. To ważna lekcja również dla nas. Nie jesteśmy posłani po to, by osądzać świat, lecz by nieść mu pokój, uzdrowienie i Dobrą Nowinę. Bóg nadal pociąga ludzi więzami miłości. Bardzo często chce to czynić właśnie przez nasze słowa, modlitwę, obecność i odwagę wiary.

Kategorie